piątek, 3 czerwca 2016

List otwarty do Pani Premier w sprawie ambasadora RP w Kijowie

List otwarty do Pani Premier w sprawie ambasadora RP w Kijowie

Szanowna Pani Premier! W obliczu zbliżającej się 73. rocznicy "Krwawej Niedzieli" na Wołyniu, która była apogeum ludobójstwa Polaków, przeprowadzonego przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939 - 1947, proszę Panią o ustosunkowanie się do zachować i wypowiedzi pana Jana Piekły. Czy zgadza się Pani z takim postępowaniem? Czy ów dziennikarz jest jedynym osobą, której Pani rząd może powierzyć funkcję ambasadora na Ukrainie?



"Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary"
REKLAMA
Motto pomnika Ofiar Banderowskiego Ludobójstwa na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie

Szanowna Pani Premier!
Zawsze szanowałem Panią jako samorządowca i polityka. Zawsze też doceniałem Pani wysiłki w rozwiązywaniu problemów społecznych, zwłaszcza wtedy, gdy trzeba było stanąć w obronie osób niepełnosprawnych, ubogich i chorych. W ubiegłym roku nie głosowałem na Prawo i Sprawiedliwość, choć w drugiej turze wyborów prezydenckich (w dużym stopniu ze względu na zaufanie do Pani) oddałem głos na pana Andrzeja Dudę, dziś Prezydenta RP.
Doceniam też działania Pani rządu, które podejmowane są w bardzo trudnej sytuacji, choć w niektórych sprawach mam inne zdanie. Doceniam również wysiłki w sprawie przywrócenia pamięci o trudnej przeszłości naszej wspólnej Ojczyzny. Dlatego też jako jako krewny Polaków i Ormian, pomordowanych na Kresach Wschodnich przez zbrodniarzy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, zszokowany jestem wypowiedziami pana Jana Piekły, nominowanego przez Pani rząd na ambasadora RP w Kijowie.


Czy byłoby możliwe, Szanowna Pani Premier, aby ambasador RP w Tel-Awiwie mógłby w ten sposób jak pan Jan Piekło zachowywać się wobec rodzin ofiar Holokaustu Żydów? Lub ambasador w Berlinie wobec rodzin ofiar KL Dachau, a ambasador w Moskwie wobec rodzin zesłańców na Sybir i do Kazachstanu? Z pewnością nie, bo to zakończyłoby się skandalem międzynarodowym.
Takie postępowanie pana Jana Piekły, który w swym działaniu jest bardziej dziennikarzem i polemistą, niż rozważnym i dobrze przygotowanym dyplomatą, ranią autentycznie krewnych ofiar UPA. Tym bardziej, że z jego ust padają inne szokujące sformułowania, nazywające np. ludobójstwo ponad 150 tys. naszych rodaków - uwaga! - "epizodem"! Ranią także te wypowiedzi, w których popiera on gloryfikację ludobójczej UPA na Ukrainie. I to ma być przedstawiciel Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, który na tak ważnej placówce dyplomatycznej ma bronić polskiego honoru i racji stanu? Czy w kadrach przygotowanych przez ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego nie ma na prawdę innej osoby, która nie wzbudzałaby takich kontrowersji?

Szanowna Pani Premier! W obliczu zbliżającej się 73. rocznicy "Krwawej Niedzieli" na Wołyniu, która była apogeum ludobójstwa Polaków, przeprowadzonego przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939 - 1947, proszę Panią o ustosunkowanie się do zachować i wypowiedzi pana Jana Piekły. Czy zgadza się Pani z takim postępowaniem? Czy pan Jan Piekło jest jedynym osobą, której Pani rząd może powierzyć funkcję ambasadora na Ukrainie?
Na koniec wyrażam nadzieję, że w czasie głosowania w Sejmie RP opowie się Pani wraz z całym klubem PiS za prawdą o ludobójstwie, w czasie którego zabijano Polaków tylko dlatego, że byli Polakami. Mam też nadzieję na Pani osobisty udział w czerwcowych i lipcowych upamiętnieniach, które w rożnych częściach kraju zostały przygotowane przez Rodziny Kresowe oraz wspierające ich samorządy i organizacje patriotyczne.
Z wyrazami szacunku. Szczęść Boże!

Krewny Polaków pomordowanych przez OUN-UPA w lutym 1944 r. w Korościatynie k. Monasterzysk (powiat Buczacz) i Ormian pomordowanych w kwietniu 1944 r. w Kutach nad Czeremoszem

Źródło :

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz