niedziela, 15 września 2019

Wiesław Hop - Bieszczadzka opowieść


Publikuję dziś znakomite opowiadanie autorstwa Pana Wiesława Hopa, mieszkańca Birczy, byłego nauczyciela i emerytowanego policjanta, który należy do licznego grona wspaniałych, świecących najjaśniejszym blaskiem polskich mistrzów pióra, choć nieznanych szerokiemu kręgowi rodzimych czytelników, wśród których promuje się wszelkiej maści dyletantów i grafomanów, zaś najlepszych mistrzów słowa, pisarzy i poetów, będących najcenniejszymi klejnotami w koronie polskiej literatury, od dziesiątek lat starannie pomija się w szerokim upublicznianiu i rozpowszechnianiu ich twórczości, która mogłaby w jakikolwiek sposób zagrozić istnieniu obecnego układu władzy, wspieranego przez powolne temuż systemowi oficjalne, zatwierdzone przez rządzących jako ich nadworne, posłuszne ich woli kręgi artystyczne naszego kraju, których panowania na chwilę obecną, nie jest w stanie zachwiać, ani też podważyć żadna licząca się siła.

piątek, 13 września 2019

Pojednali się z banderowcami. W czyim imieniu?

Coraz więcej informacji napływa z Ukrainy o pomnikach i innych formach gloryfikacji zbrodniarzy, ludobójców. Biorą w tym udział żydowscy rabini i greko-katoliccy biskupi. Następnie polscy biskupi katoliccy ogłaszają pojednanie z rezunami.



W trakcie obrad Rady Biskupów Diecezjalnych Konferencji Episkopatu Polski we wtorek na Jasnej Górze gościem specjalnym był zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) abp. Swiatosław Szewczuk. Wraz z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisławem Gądeckim podpisał on deklarację o „woli dalszego dialogu i pragnienia głębszego pojednania” polsko-ukraińskiego. Polscy biskupi wypowiedzieli się także na temat ostatniej ofensywy ideologicznej LGBT.

Sławomir M. Kozak - "Łzy Anioła" - Znaczenia dat; jak manipulować obiektami. 9/11.

Za uprzejmą zgodą Pana Sławomira Kozaka, publikuję fragment jego najnowszejk książki, która ukaże się w przyszłym roku, którą wyda wydawnictwo ,,Oficyna - Aurora''. Będzie to z kolei ósma książka Pana Sławomira poświęcona wydarzeniom 11 września 2001 roku w USA, w których demaskuje kłamstwa, jakimi jesteśmy na ten temat karmieni już od osiemnastu lat, czyli o rzekomym sprawstwie tych ,,ataków'' na USA, których sprawcami mieli być mityczni islamscy fanatycy, z jeszcze bardziej nie tyle mitycznej co operetkowej ,,Al Kaidy'', nomen omen tworu amerykańskich służb specjalnych, a dokładnie ukochanego dziecka niejakiego Zbigniewa Brzezińskiego, który był głównym architektem jej powstania w połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, w czasie trwania wojny w Afganistanie.

Zarówno ta najnowsza książka Pana Sławomira Kozaka, jak siedem wcześniejszych ukazuje wszystkie fakty mające związek z tymi pamiętnymi wydarzeniami z 11 września 2001 roku, przedstawiając je niemal godzina po godzinie, a potem fałszowanie tych  faktów, usuwanie niewygodnych świadków wydarzeń, zacieranie śladów itp., przez kolejne lata od tamtego czasu. Zapraszam więc do lektury tego fragmentu, nowej książki mojego przyjaciela i zarazem z całego serca zachęcam do zapoznania się z całym wcześniejszym pisarskim dorobkiem Pana Sławomira Kozaka, jako ODTRUTKĄ na osiemnaście lat kłamstw dotyczących wydarzeń 9/11, czyli początkiem niekończącej się tzw. ,,wojny z terrorem'', a w rzeczywistości wojny globalnych elit władzy przeciwko całej ludzkości, czyli przeciwko Nam wszystkim, którzy za pomocą tego rodzaju kolejnych gier wojennych, chcą zapędzić Nas do gułagów, wyśnionego przez siebie Nowego Porządku Świata, w którym przewidzieli dla nas rolę bezwolnych rabów, którzy gdy tylko przestaną być im już do czegokolwiek potrzebni, zostaną przerobieni na nawóz, który urzyźni ziemię ich wyśnionych posiadłości Nowego Świata dla wybrańców spośród wybranych.

wtorek, 10 września 2019

Agata Lalik - Kiedyś ci opowiem



W sierpniu ukazał się nowy, trzeci już tomik wierszy Pani Agaty Lalik, zatytułowany: ,,Kiedyś Ci opowiem''. W swoim kolejnym poetyckim zbiorze autorka, przepięknie malując słowami, przedstawia swoim czytelnikom dwa obrazy, przeciwstawnych wobec siebie rzeczywistości. Pierwszym jest świat bohaterów naszej polskiej niepodległości i obrońców polskości ziem Kresowych, naszej historii, tradycji i kultrury, z których to wielowiekowych wartości, które złożyły się na całokształt Naszej narodowej tożsamości, możemy być tylko dumni, chodząc z wysoko podniesioną głową, bez żadnych kompleksów wobec jakichkolwiek innych narodów w Europie i na świecie.

środa, 4 września 2019

Jak zinfiltrowano i unicestwiono Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce


,,Kto należy do narodu polskiego musi zniknąć. Najzaszczytniejszym dla nas zadaniem jest uczynienie wszystkiego, aby każdy przejaw polskości, obojętnie jakiego rodzaju zginął bez reszty’’

                                                     Albert Forster na  wiecu w Bydgoszczy – listopad 1939 r.


W swojej książce pt. ,,Ścigałem Iwana ,,Groźnego’’ Demianiuka’’ profesor Jacek Wilczur opisał w szczegółach, jak od połowy lat 60-ych ubiegłego wieku służby specjalne OUN rozpoczęły infiltrację Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce.         Po tzw. zmianie systemowej w 1989 roku, a dokładnie od 1991 roku, czyli po przejęciu władzy nad GKBZHwP przez ówczesnego, nowego ministra sprawiedliwości w rządzie Mazowieckiego, koncesjonowanego ,,katolika’’ Wiesława Chrzanowskiego, rozpoczęła się totalna destrukcja GKBZHwP, a wszystkich pracowników tejże Komisji, którzy wcześniej przez całe długie lata zajmowali się zbieraniem dowodów zbrodni oraz ściganiem  ukraińskich nazistów w służbie niemieckiej,  takich m.in. jak najsłynniejszy z nich Iwan Demianiuk oraz banderowskich i litewskich zbrodniarzy wojennych zostali z Komisji zwolnieni lub też zmuszeni do tzw. ,,dobrowolnego’’ odejścia.

niedziela, 25 sierpnia 2019

Obrońcy Birczy wymazani z historii i pamięci Polaków


Nowa definicja pojęcia rewitalizacja i oszczerstwa rzucane przez władze Birczy pod adresem obrońców pomnika
Bohaterscy obrońcy Birczy mają zostać wymazani z historii i pamięci Polaków. Taka konkluzja nasuwa się po wydarzeniu, jakie miało miejsce w tej znanej miejscowości pogórza Przemyskiego 11 lipca br.
W Birczy rozebrano pomnik upamiętniający czterech polskich żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, poległych w walce z bandami UPA 4 marca 1947 r. W rejonie Jamny Dolnej grupa operacyjna KBW w sile 114 ludzi pod dowództwem kpt. Dzenia stoczyła krótką walkę z sotniami „Burłaki” i „Kryłacza” (według innych źródeł drugą sotnią przybyłą ze Związku Sowieckiego dowodził „Suchy”). Akcja była uzgodniona z dowództwem 36 odcinka WOP, którego żołnierze zamknęli las ze wschodu od strony Kwaszeniny. Siły UPA oceniano na 260 osób i miały być uzbrojone w 25 rkm. Straty po stronie polskiej: oficer por. Zbigniew Bojanowski s. Michała, ur. 27 I 1926 r. we Lwowie i 3 szeregowców (st. szer. Stanisław Bednarek s. Wojciecha, ur. 27 IV 1924 r. w Mikonkach, szer. Tadeusz Matuszewski s. Walentego, ur. 01 X 1925 r.  w Waliszkach, Józef Pakuła s. Szczepana, ur. 13 III 1922 r. w Czeladzi). Straty UPA co najmniej 12 ludzi.

piątek, 16 sierpnia 2019

Nowy logotyp Elbląga i Ahnenerbe Heinricha Himmlera


czyli

korzenie satanistycznego, masońskiego i niemieckiego, nazistowskiego okultyzmu w logotypie Elbląga



Co symbolizuje nowe logo miasta? Logo zbudowane jest z dwóch części: logotypu – nazwy Elbląg i sygnetu – elementu graficznego o dynamicznej formie. Znak jest nośnikiem cech wizerunkowych marki Elbląga, odzwierciedla osobowość miasta. Symbolika znaku jest wizualizacją koncepcji pozycjonowania Elbląga w ramach Strategii promocji Elbląga na lata 2012 – 2015. W koncepcji marki i jej wizualizacji wyeksponowano potencjał Elbląga: perspektywy rozwojowe, integrujący charakter, przyjazność miejsca i ludzi, kreatywność, wigor, mobilność, energetyczność. Osiągnięto to przez dobór formy i kolorystyki znaku.




Spirala destrukcji, nowego, oficjalnego logotypu miasta Elbląga przyjętego przez radę miejską w marcu 2012 roku. Spirala prawoskrętna w symbolice i ideologii organizachi Ahnenerbe oznaczała kreację porządku nowego świata i nowego typu człowieka, a właściwie nadczłowieka, będącego ucieleśnieniem istoty doskonałej i w pełni zunifikowanej z zasadami i porządkiem nowej rzeczywistości, emanującego zarazem na całe zewnętrzne otoczenie, wciągającego je w swój krąg oddziaływania i pochłaniającego jego życiodajn energię, by ostatecznie przemienić i zaadaptować do nowych realiów.    

wtorek, 13 sierpnia 2019

Rodzina ukraińskiego ucznia podstawówki, nagle wyjeżdża z Polski

 Dziś rano otrzymałem tą informację od rodziców 10cio letniego Maćka z Torunia. Powiem szczerze, że byłem jej treścią bardzo zaskoczony, ale w sensie jak najbardziej pozytywnym. Mogę w tej chwili powiedzieć, że stało się właściwie to, co było do przewidzenia od samego początku, a mianwicie, że rodzice ukraińskiego ucznia szkoły podstawowej nr. 10 w Toruniu, nie wytrzymali ciśnienia i przewidując niezbyt miłe dla nich konsekwencje prawne, utrzymywanej przez nich lini kłamstwa, jakim posługiwali się od samego początku trwania tej sprawy, postanowili nagle opuścić Polskę i to w możliwie jak najszybciej.

Ich nieoczekiwany wyjazd, nie był wcale spowodowany rzekomą obawą przed niechęcią w stosunku do nich ze strony Polaków, ale dobrze przemyślaną ucieczką przed mogącą dosięgnąć ich w niezbyt odległym czasie sprawiedliwością, za rozmijanie się z prawdą w swojej narracji tych wszystkich wydarzeń, składanych przez nich jako zeznania pod przysięgą.

Człowiek niewinny bowiem, przekonany o słuszności swojej sprawy, nie będzie nigdzie uciekał i to nawet w obliczu ewentualnego wyroku, który może być dlań niekorzystny, ale pomimo tego będzie walczyć dalej, a nie rejterować, nie czekając nawet na początek sądowej sprawy, i to wspierany przez zakłamaną dyrekcję szkoły, media głównego, polskojęzycznego ścieku i Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy, które na polityczne zamówienie biegiem, niemal na kolanie wypichciło drugą, zupełnie o 180 stopni odmienną opinię, na niekorzyść polskiego ucznia, od tej którą to samo kuratorium wydało na początku czerwca, ukazującą prawdziwy obraz całego konfliktu od samego początku jego trwania.

wtorek, 30 lipca 2019

List otwarty Pana generała Piotra Makarewicza do władz Elbląga w sprawie Ronda Obrońców Birczy


Elbląg 30 lipiec 2019 r.




 Generał dywizji Piotr Makarewicz, rocznik 1953. Generał w drugim pokoleniu. Przeszedł wszystkie szczeble kariery polowej, od dowódcy plutonu po dowódcę dywizji.


 LIST OTWARTY DO WŁADZ MIASTA ELBLĄGA

Z wielkim zainteresowaniem i uznaniem przyjąłem w zeszłym roku wiadomość, że w Elblągu jednemu z rond nadano nazwę „Rondo Obrońców Birczy”. Moje emocje wynikały z faktu, że w toku swojej służby wojskowej przez trzy lata dowodziłem również 9. Dywizją Zmechanizowaną, której dowództwo było w Rzeszowie, a jednostki rozmieszczone między innymi w Przemyślu, Jarosławiu czy też w Łańcucie. Czytając komunikaty o nadaniu nazwy rondu znalazłem wprawdzie wzmiankę, że obrońcami Birczy byli także (a może przede wszystkim) żołnierze Wojska Polskiego, ale zabrakło mi w owym komunikacie wyraźnego stwierdzenia, że tymi żołnierzami byli żołnierze 9. Drezdeńskiej Dywizji Piechoty, a konkretnie żołnierze głównie z 26. i 28. pułku piechoty ze składu tej dywizji. Dywizja, którą dowodziłem na początku lat 90-tych ubiegłego wieku była w prostej linii kontynuatorką dywizji „drezdeńskiej”. Niestety, w 1993 roku ówczesny minister obrony narodowej Janusz Onyszkiewicz podjął decyzję o rozformowaniu dwóch dywizji: tej, którą dowodziłem oraz 3. Dywizji Zmechanizowanej z dowództwem w Lublinie. Takim to sposobem stałem się ostatnim dowódcą 9. Dywizji w jej 49-letniej historii i dlatego pozwalam sobie zabrać głos w imieniu byłych żołnierzy Dywizji, a szczególnie tych którzy polegli i leżą na cmentarzach wojennych w Zgorzelcu oraz właśnie w Birczy i Kuźminie. 

poniedziałek, 29 lipca 2019

Elbląg: Ukrainiec wyrwał i znieważył polską flagę z Ronda Obrońców Birczy. O karze zdecyduje sąd

Obywatel Ukrainy, który kilka miesięcy temu wyrwał polską flagę z Ronda im. Obrońców Birczy w Elblągu, wrzucił do śmietnika i próbował podpalić, przyznał się do winy. Jego sprawa trafiła do sądu, grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo do roku więzienia.