Największy promotor dobrowolnych wszczepień i wolności wszelakich, reglamentowanych naganem - Feliks Edmundowicz Dzierżyński
Byłem już w swoim życiu agentem CIA i potencjalnym dywersantem tej szacownej instytucji, potem zaś po latach stałem się ruskim agentem Putina lub naprzemiennie z tym pierwszym określeniem ruską onucą. Nigdy jednak nie przypuszczałem, że mogę ,,awansować'' jeszcze o szczebel wyżej w tej ,,hierarchii'' największych wrogów ludu, którego to niewątpliwego ,,zaszczytu'', opatrzność daje dostąpić jedynie nielicznym. Więcej, nigdy nawet nie myślałem, że coś takiego może mi się przydarzyć, a jednak tak się stało, choć wcale się o to w jakiś specjalny sposób nie starałem. Ale zacznijmy opowieść tej całej historii, niczym hagady z domu dla obłąkanych od początku.

