środa, 19 maja 2021

“Nowy ład” Hitlera - Propaganda i Rzeczywistość

 

Zapożyczenie przez PiS nazwy od nazistów to policzek w twarz polskiego narodu. „Będziemy musieli jeszcze stoczyć wiele walk, ale niewątpliwie doprowadzą one do najwspanialszych zwycięstw.” – mówił Goebbels w tamtych czasach.

Jak widać za wizją i koncepcjami ekonomicznymi i gospodarczymi wodza III Rzeszy podąża dziś całkowicie ślepo partia rządząca, czyli PiS, przedstawiając Polakom, przepisany przez nich niemal słowo w słowo plan ,,Nowego Ładu'' autorstwa Adiego Hitlera, jako rzekomy ich własny pomysł uratowania państwa polskiego, po tzw. kryzysie plandemicznym, który w rzeczywistości nie jest dla Polaków żadnym ratunkiem, ale dosłownym kamieniem młyńskim, który przywiążą do szyi każdego z Nas, by w tenj prosty sposób pociągnąć cały Narów i Państwo na dno, dokonując tym samym, w ten prosty sposób ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej, czyli tego, czego nie udało się osiągnąć 80 lat temu, autorowi tego planu, a który postanowili wprowadzić w życie obecni zarządcy krainy Polin.

Czym jest w istocie tzw. ,,Nowy Ład'' przedstawiony niczego nie pojmującym z niego Polakom? Ano na pewno nie planem ratunkowym, ale drogą, która wpędzi Nas wszystkich do pułapki, z której już nigdy nie będzie żadnego wyjścia, jeśli się nań bezwolnie zgodzimy. Przyjrzyjmy się zatem tylko kilku punktom tego oszustwa, zwanego ,,Funduszem odbudowy'', żeby zrozumieć do czego obecnie wpycha nas rząd zdrady narodowej z PiS.


„Możliwość blokowania wypłat przez Unię Europejską jest realnym narzędziem szantażowania Polski” – ostrzega Solidarna Polska. Podkreśla, że oznacza to ryzyko wymuszania na Polsce „decyzji w kwestiach, w których Polska nie przekazała Unii kompetencji, a są wyłącznie naszymi wewnętrznymi sprawami”. Wymienia w tym kontekście m.in. reformę sądownictwa oraz wprowadzenie tzw. małżeństw osób homoseksualnych.

„Nowa decyzja o zasobach własnych UE pozwala Komisji Europejskiej zaciągać długi w imieniu wszystkich państw członkowskich, w tym Polski, w niespotykanej dotychczas skali. Środki pozyskane z tego kredytu przeznaczane będą na Fundusz Odbudowy w formie dotacji i pożyczek. Z Funduszu Odbudowy Polska otrzyma około 24 mld euro w formie grantu i 34 mld euro jako pożyczkę, ale będziemy odpowiadać za spłatę co najmniej 750 mld euro, na zasadzie solidarnej odpowiedzialności” – zaznacza Solidarna Polska. Zwraca uwagę, że Polacy pożyczając ze wspólnego funduszu na siebie staną się żyrantami pożyczki dla innych i „będą musieli spłacać długi każdego państwa, jeśli przestanie ono za siebie płacić”.

 „Dojdzie w tym zakresie do uwspólnotowienia długów, co jest istotnym krokiem w kierunku federalizacji Unii Europejskiej, czyli traktowania jej jako samodzielnego państwa, zamiast – jak dotychczas – wspólnoty suwerennych krajów” 

„Unijne dotacje, tylko z nazwy bezzwrotne, mają być bowiem spłacane przez Polskę nowymi podatkami oraz wyższą składką członkowską w UE. Będziemy musieli wnosić do budżetu unijnego opłaty od plastiku – aż 2 mld zł rocznie od 2021 roku. Dodatkowo planowane jest wprowadzenie podatku od emisji CO2, podatku od transakcji finansowych i opłaty cyfrowej. Do dzisiaj nie zostały przedstawione wyliczenia tych danin, zatem Polska miałaby się zgodzić na przyszłe zobowiązania bez wiedzy o ich wysokości” 

Będziemy więc spłacać w nieskończoność jako Polska, nie tylko dług własny, ale także długi zaciągnięte przez... Grecję, Cypr, Włochy, Portugalię i Słowenię, pozostałe bowiem państwa UE z Niemcami włącznie, wcale nie palą się do przyjęcia planu tzw. ,,Nowego Ładu'', opartego o fundament tzw. ,,Program Funduszu Odbudowy''. Czy takiej odbudowy Naszej Ojczyzny chcecie naprawdę moi rodacy? 

I jeszcze jedno, a mianowicie, nie tylko będziemy po przyjęciu tego funduszu płacić długi, nie tylko własne i cudze, ale także spłacać Niemcom do przysłowiowego końca świata i jeden dzień dłużej, zwrot kontrybucji nałożonych na Niemcy po przegraniu przez nich pierwszej i drugiej wojny światowej, co już zresztą wszystkie narody Europy, zaczęły robić w kilka lat po zakończeniu pierwszej z wielkich wojen dwudziestowiecznej Europy. Co w sposób arcydoskonały ukazał i udowodnił w swoim artykule z września 1941 Dr. Stanisław Ożga, jak również opisał w szczegółach, czym był ówczesny plan ,,Nowego Ładu'' Adolfa Hitlera, który ponownie wprowadzają dla narodów naszego kontynentu, obecne Niemcy, jako obowiązkowy plan poddaństwa wobec nich, wszystkich podległych ich władzy, mniej wartościowych państw Europy, ze szczególnym uwzględnieniem w nim ostatecznego rozwiązania kewstii Polski i Polaków, których nie udało się usunąć zarówno z mapy świata, jak i biologicznego istnienia, głownemu pomysłodawcy i autorowi tego staro - nowego ładu.

Zarówno cały projekt i twór, znany pod nazwą Unii Europejskiej, jak i również tzw. ,,Plan Nowego Ładu'', nie tylko nie jest niczym nowym, ale posiada korzenie wywodzące się dosłownie wprost z III Rzeszy, czyli jeden i drugi jest nazistowskim (nowo)tworem żerującym i pochłaniającym dziś do ostatecznej ruiny, a w związku z tym i definitywnego ich upadku, wszystkich państw obecnej zachodniej i środkowej Europy, które wchodzą w skład tego najbardziej chorego organizmu świata.


Zapraszam do lektury znakomitego opracowania dr. Stanisława Ożgi, który mam nadzieję otworzy wielu, jeszcze szerzej oczy, na to, czym jest w istocie tzw. plan ,,Nowergo Ładu''.

Jacek Boki - Elbląg

19 Maj 2021 r.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Z chwilą podbicia półwyspu bałkańskiego Hitler stał się faktycznym panem kontynentu europejskiego. Neutralne jeszcze państwa jak Szwajcaria, Szwecja, Finlandia oraz Hiszpania i Portugalia, jak również europejska Turcja, nie stano­wią istotnych elementów oporu względnie ograniczenia dla nowej organizacji Europy. Nic dziwnego, że propaganda niemiecka uznała temat ten za dojrzały w pełni do lansowania i “nowy ład” Europy stał się jednym z tych haseł, których wysunięcie miało zyskać dla programu nazistowskiego przy­chylne ustosunkowanie głównie gospodarczych sfer drugiej półkuli. “ Nowy ład” to artykuł wybitnie eksportowy, wewnętrzno - europejskie bowiem doświadczenia państw zaintereso­wanych są tego rodzaju, że nie można się łudzić co do celów, jakim on ma służyć, oraz środków, jakimi się dla realizacji jego Niemcy będą posługiwać. 

Wysuwając hasło “ Nowego ładu” obecni przywódcy Niemiec nie byli oryginalni, ani co do samego terminu ani jego idei przewodniej. Term in jest pochodzenia japońskiego, a hasło “ Nowego ładu w Azji” wysunięte zostało znacznie wcześniej dla określenia kontroli, jakiej podlegają kraje podbite przez japońską armię . Idea przewodnia “ Nowego ładu” to skrajny niemiecki imperializm, który od dziesiątek lat — zależnie od warunków — za różnymi krył się fasadami. W okresie przed pierwszą wojną światową zewnętrzną jego formą była “ Mitteleuropa” oraz “ Drang nach Osten”, natomiast po przyjściu do władzy narodowego socjalizmu kolejno hasła : “walk z krzy­wdami Traktatu Wersalskiego” ; “ złączenia Niemców żyjących poza granicami Rzeszy” ; “ przestrzeni życiowej” i ostatnio “ Nowego ładu”, którego końcowym efektem ma być zapewne w przyszłości Pax Germanica. 

Propaganda niemiecka wysuwając ten slogan celem podnie­sienia możliwie najbardziej jego atrakcyjności kładzie główny nacisk na gospodarczą stronę programu uważając, — zresztą zupełnie słusznie — iż w tej dziedzinie istnieją jeszcze złudzenia, które mogą ułatwić zatarcie właściwego celu politycznego nowej organizacji Europy.

“ Nowy ład” to zdaniem propagandy niemieckiej oparcie organizacji gospodarczej kontynentu europejskiego na zasadach : 

1. planowej gospodarki zarówno w dziedzinie produkcji jak i konsumpcji, 

2. ekspansywnej polityki pieniężnej stosowanej w Niemczech od 1933 r. z założeniem jednakże stałej relacji walut państw kontrolowanych przez Niemcy do marki nie­mieckiej,

 3. stałości cen, 

4. systemu wielostronnych umów clearingowych z Berlinem jako centrum wyrównawczym, 

5. międzynarodowego podziału pracy,

 6. jedności kontynentu europejskiego w stosunkach handlo­wych z państwami innych kontynentów. 

Oparty na tych podstawach plan organizacji Europy posiada niewątpliwie wiele atrakcyjności zarówno dla wyznawców no­wych teorii gospodarczego planowania, jak i dawnych orto­doksyjnych zwolenników standardu złota i stałości waluty. Wysunięte założenia są niewątpliwie śmiałe i przemawiające do wyobraźni. Słabą natomiast stroną tego “przeboju” pro­pagandy jest możliwość obserwowania sposobów realizacji głoszonych haseł w podbitych krajach. Analiza powierzchowna nawet stosowanych metod nie pozostawia bowiem żadnych wątpliwości co do celu, jakiemu “Nowy ład” ma służyć, oraz co do zasadniczej różnicy, zachodzącej między propagandą, a rzeczywistością.

Planowanie jest jedną z głównych podstaw gospodarczej polityki narodowego socjalizmu. Założeniem i celem systemu gospodarczego niemieckiego jest zapewnienie ludności jak najwyższego poziomu życia, a to celem stworzenia najdogodniej­szych warunków dla takiego wzrostu ludności w Niemczech, by w przyszłym już pokoleniu naród niemiecki mógł podjąć akcję kolonizacyjną podbitych krajów sąsiedzkich. Oczywiście wymaga to z drugiej strony obniżenia poziomu życia zwyciężo­nych narodów w rozmiarach potrzebnych do zahamowania ich ruchu demograficznego. “ Planowa” gospodarka na ziemiach Polski oraz — choć w mniej brutalnej formie — w Danii, Holandii i Norwegii nie pozostawia żadnych wątpliwości, iż jedynym jej celem jest stworzenie warunków zapewniających Niemcom rolę “ Herrenvolk’u.” Pozbawienie podbitych krajów przemysłu, niszczenie wyższych form gospodarstwa rolnego, ustalanie racji żywnościowych na poziomie minimum egzyste­ncji — to wszystko metody gospodarcze służące temu celowi.

Ekspansywna polityka pieniężna stanowi specjalnie intensywnie przez propagandę wysuwany punkt programu. Ogromne niewątpliwie dzieło, jakie osiągnęły Niemcy w dzie­dzinie robót publicznych oraz gigantycznego programu zbro­jeniowego jedynie dzięki całkowitemu zerwaniu z dawnymi zasadami polityki monetarnej, jest w pełni wygrywanym tu atutem. Zastosowanie tych samych wypróbowanych już metod również w krajach podbitych ma, według propagandy, zapewnić im korzystanie w podobnych rozmiarach z wypróbowanych i tak niesłychanie korzystnych rezultatów. 

Pomijając jednak fakt, iż zerwanie z ortodoksyjną doktryną monetarną nie jest już obecnie monopolem Niemiec, gdyż i inne państwa rozwiązują swe trudności nowymi metodami, to obserwując politykę pieniężną stosowaną w krajach okupo­wanych widzi się w całej pełni do czego ona zmierza. Wyłącz­nym celem tej polityki jest zapewnienie Niemcom możliwie jak największych korzyści zarówno politycznych jak i gospo­darczych, a że droga do tego prowadzi przez osłabienie systemów monetarnych państw podbitych, przeto “nowoczesność i ekspansywność” niemieckiego systemu polega głównie na różnych metodach inflacyjnego zwiększania obiegów pieniężnych pod­bitych krajów, następstwem czego jest rozkład i chaos w ich organizmach gospodarczych. Metody te, przemyślane z nie­miecką systematycznością i stosowane precyzyjnie przez odpowiednio przygotowany aparat administracyjny, przed­stawiają się, schematycznie biorąc, następująco :

Wkraczając do jakiegoś podbitego kraju armia nie­miecka oraz cywilny aparat administracyjny nabywa różne towary za marki niemieckie. Wobec istniejącego zakazu wywozu marek za granicę tracą one swój prawny charakter środka wymiany, ponieważ jednak już pewne— choć trzeba zaznaczyć zwykle niezbyt znaczne^ilości ich znalazły się w obiegu, władze okupacyjne zmuszają banki biletowe krajów okupowanych do skupu ich po wyznaczonym przez siebie kursie. Bank biletowy za skupione i dostarczone przez siebie władzom niemie­ckim marki otrzymuje jedynie uznanie swego rachunku ich równowartością, a więc wyłącznie książ­kową pretensję. Następstwem tego jest czysto inflacyjne powiększenie obiegu pieniężnego kraju okupowanego oraz równoczesne zmniejszenie ciążącej ^ na wewnę­trznym rynku niemieckim siły nabywczej, na skutek wycofania pewnej ilości marek.

Dalszym zwykle etapem jest tworzenie na zajętym terytorium sieci oddziałów Reichskreditkasse, której noty — w zastępstwie wycofanych banknotów markowych — wpompowywane są w obieg zarówno przez władze okupacyjne pokrywające tym środkiem różnego rodzaju wydatki, jak i żołnierzy niemieckich kupujących za nie miejscowe towary. Oficjalnie granica emisji tych not oznaczona jest na 3 miliardy Rm, jednakże w rzeczy­wistości na samym terenie okupowanej Francji suma ich w obie­gu jest znacznie większa. Banki biletowe obowiązane są do skupu przedstawianych im not, co wobec istniejącej wśród ludności nieufności do tych środków pieniężnych i w związku z tym chęci pozbycia się ich, powoduje szybkie gromadzenie się not w kasach banków emisyjnych i w konsekwencji gwałtowne tempo zwiększania się krajowego obiegu pieniężnego również o czysto inflacyjnym charakterze. Ale nie tu koniec trudności, w obliczu których stoją  banki biletowe państw podbitych. Muszą one bowiem jeszcze dyskontować kwity rekwizycyjne oraz innego rodzaju zobo­wiązania kredytowe, którymi władze okupacyjne płacą — zwłaszcza w pierwszych okresach swych rządów — za nabyte towary, a których zapłata gotówkowa obiecywana jest ludności dopiero po wojnie.

Wreszcie zagadnienie pomocy finansowej dla przedsiębiorstw przemysłowych bądź zawłaszczonych przez najeźdźców, bądź zmuszonych do wykonywania zleceń władz okupacyjnych, rozwiązywane jest również głównie inflacyjnymi metodami. Gdy bowiem w pokojowych czasach zaciągnięte przez przed­siębiorstwo zobowiązanie w banku likwiduje się niejako auto­matycznie z końcem okresu produkcji i sprzedaży towaru, to obecnie przedsiębiorstwa w zamian za dostarczone przez siebie wytwory bądź otrzymują niemieckie bony skarbowe, bądź promessy zapłaty po wojnie lub przynajmniej po dłuższym okresie czasu, bądź wreszcie należności ich zapisywane zostają na rachunki zablokowane. We wszystkich tych wypadkach pomoc banku biletowego w formie upłynnienia ich należności jest niezbędnym warunkiem umożliwienia im pokrycia swych zobowiązań ,a tym samym i dalszej ich działalności. 

Sfinansowanie nakładanych przez zwycięzców kosztów oku­pacji to dalszy etap pauperyzacji zwyciężonych. Są to sumy olbrzymie, przekraczające kilkakrotnie rzeczywiste koszty utrzymania armii niemieckich w podbitych krajach. Według danych z końca marca b.r. wynosiły one dla Belgii, Danii, Francji, Holandii, i Norwegii łącznie około 900 milionów £ rocznie, t.j. przeciętnie ponad 12 £ na głowę. Dla ilustracji,jak wielkie są te kwoty, można przypomnieć że obciążenia nałożone na Niemcy w Traktacie Wersalskim wynosiły£3.10. rocznie na głowę, po tym zaś w planie Dawesa obniżone zostały do £2.10.

Kosztów okupacji nie są w stanie oczywiście państwa pokryć innymi środkami jak uszczuplaniem rezerw kruszcowych swych banków biletowych z jednej strony, zwiększeniem zaś w nich swego kredytu z drugiej strony. Jakie to ma znaczenie dla ustroju pieniężnego i w związku z tym dla całego organizmu gospodarczego poszczególnych krajów — nie potrzeba nawet wyjaśniać.

Zwiększeniu inflacyjnemu obiegu pieniężnego towarzyszy gwałtowne kurczenie się zapasów towarów, spowodowane przez wykup ich na wielką skalę przez elementy niemieckie, a zatem zwiększenie eksportu przy równoczesnym ograniczeniu do minimum jakiegokolwiek importu. Należy przy tym zaznaczyć, że zwiększenie eksportu w tych warunkach stanowi dla tych państw pogłębienie trudności także i z tego powodu, iż zapłata gotówkowa za wywóz odkładana jest w ogromnej większości na czas powojenny, a zatem otrzymywane zobowiązania dłużne w rzeczywistości nigdy zapewne pokryte nie zostaną.

Polityka gospodarcza Niemiec w krajach okupowanych — to na ogromną skalę zorganizowany system uzyskiwania czegoś za nic. System, trzeba przyznać, przemyślany dokładnie i sto­sowany w sposób nie rzucający się w oczy człowiekowi z ulicy, a jednak niesłychanie skuteczny. Nie tylko dlatego, że przez deprecjonowanie systemów pieniężnych poszczególnych krajów stwarza warunki jak najdogodniejsze dla ich pauperyzacji, ale równocześnie przez zapewnienie stałego dopływu z tych krajów towarów do Niemiec oraz wycofywanie z obiegu odpowiedniej siły nabywczej mającej stanowić ich zapłatę, łagodzi inflacyjne objawy wewnętrzne.

Korzyści jakie ciągną Niemcy z tego rodzaju metod gospo­darowania są tak wielkie, iż należy przypuszczać, że w “ Nowym ładzie” zostaną one uwzględnione. Jest rzeczą całkowicie pewną, że Niemcy nie zamierzają wprowadzać ani unifikacji systemów pieniężnych ani systemów celnych na zawładniętych obszarach. W mozaice różnych walut i ceł znacznie łatwiej przez odpowiednią “politykę ekspansywną” zapewnić szybką realizację głównego celu “Nowego ładu” — supremacji zwy­cięzców. 

Stałość cen jest niewątpliwie jednym z najbardziej atrakcyj­nych punktów programowych “ Nowego ładu”, a jednakże i w tej dziedzinie rzeczywistość demaskuje propagandę. Jak­kolwiek bowiem ceny w Niemczech ustalone zostały na pewnym stałym poziomie i nie ulegają zasadniczo większym wahaniom, stan ten jest jednak utrzymywany nie tylko przez realizowanie metod gospodarki planowej, ale, i to w głównej mierze, przez stosowanie jak najdalej idącego przymusu oraz najsurowszych represji za najlżejsze nawet uchybienie odpowiednim rozporzą­dzeniom. Mimo tego, władze niemieckie nie są w stanie nawet we własnym kraju zapobiec pewnym objawom inflacyj­nym i tylko dzięki stosowaniu wspomnianych wyżej metod finansowania importu z krajów podbitych objawy te dają się łagodzić. W tych ostatnich rozwój czarnych giełd z cenami kilkakrotnie wyższymi od oficjalnych jest charakterystyczną cechą ich sytuacji gospodarczej.

Również samo założenie niemieckiej polityki cen ,głoszące obok stałości również wysoki poziom cen rolniczych, nie okazuje się w praktyce tak atrakcyjnym dla krajów rolniczych, jakby to na pozór wyglądało. Zawierane bowiem przez władze niemieckie długoterminowe kontrakty na dostawę artykułów rolniczych, jakkolwiek kalkulowane w wysokich stosunkowo cenach, w rzeczywistości — wobec stałego wzrostu cen wyro­bów przemysłowych i deprecjacji pieniądza — nie przynoszą rolnikom spodziewanych korzyści. Wskazywane często przez propagandę niemiecką państwa południowo-wschodniej Europy jako rzekomy przykład możności zapewnienia przez Niemcy państwom gospodarczo z nimi współpracującym wysokich cen rolniczych, nie stanowią również przekonywu­jącego dowodu. Wysokie ceny ofiarowywane za produkty rolnicze tych państw nie były bowiem z zasady płacone dewizą, a jedynie — w ramach umów clearingowych — towarami przemysłowymi, których Niemcy nie potrzebowały lub nie mogły sprzedać. Znanym np. jest fakt, iż Jugosławia niedługo przed wojną musiała kupić aspirynę w ilościach wystarczających na pokrycie 10-cioletniego zapotrze­bowania. Ponadto ceny płacone przez Niemcy jako wyższe od cen światowych eliminowały te państwa z rynków świato­wych, a więc tym samym wiązały ściślej z Niemcami umiejętnie wykorzystującymi tę zależność nie tylko w dziedzinie ekono­micznej, ale i politycznej.

System wielostronnych umów clearingowych ma dać - jak głosi propaganda — możność oparcia rozrachunków między państwami i Rzeszą na stałym nominalnie kursie różnych walut w stosunku do marki, a tym samym stworzyć element stałości w wymianie międzynarodowej. Głoszona stałość jest jednak optycznym tylko złudzeniem, w rzeczywistości bowiem ustalenie kursu wymiennego poszczególnych walut do marki leży całkowicie w kompetencji decydujących czynników niemieckich, które w każdej chwili mogą go podwyższyć lub obniżyć na inny “ stały” poziom zależnie od chwilowych inte­resów Rzeszy.

Scentralizowanie wszelkich rozrachunków w Berlinie zabez­piecza interesy te w całej pełni. System wielostronnych umów clearingowych bowiem, to również całkowita kontrola wszelkich obrotów handlowych na całym obszarze “ Nowego ładu”, a tym samym stworzenie dla Niemiec instrumentu skutecznego oddziaływania nie tylko na rozmiary obrotów handlowych ale i na rodzaj towarów będących ich przedmiotem.

System ten posiada ponadto jeszcze jedną bardzo dodatnią w chwili obecnej dla Rzeszy zaletę. Wobec ogromnego im portu różnych towarów z krajów podbitych importerzy niemieccy wpłacają bardzo znaczne kwoty na rachunki clearingowe. Wzrost sald z tego tytułu nie znajduje odpowiednika w płatno­ściach z tych rachunków za wywiezione do tych krajów towary, eksport bowiem z Niemiec uległ bardzo znacznemu ogranicze­niu. W konsekwencji gromadzenie się dużych sum na rachun­kach clearingowych nie tylko — jak to już wyżej zaznaczono — oddziałuje deflacyjnie na rynek wewnętrzny ale i umożliwia lokowanie tych środków w bonach skarbowych. 

Ponieważ tworzenie się znacznych sald debetowych, a zatem wzrost zadłużenia Niemiec wobec innych państw mógłby stanowić w przyszłości zasadniczą trudność w stworzeniu z Berlina głównego centrum finansowego Europy, przeto Niemcy już obecnie starają się temu zaradzić przez przerzucenie swych zobowiązań wobec jednych państw na drugie w stosunku do których mają pretensje głównie z tytułu reperacji wojennych, la k np.Holandia, posiadająca bardzo znaczne zadłużenie w stosunku do Niemiec na skutek nałożonych reperacji,zmuszona została do przejęcia spłaty bardzo wysokiego zadłużenia Niemiec w stosunku do Belgii. 

Z kwestią stworzenia z Berlina centrum finansowego Europy łączy się ściśle wysunięcie jako przyszłej formy kredytu między­narodowego długoterminowego kredytu towarowego. Oparta o tą formę kredytu działalność gospodarcza Niemiec na terenie południowo-wschodniej Europy zapewniła im już w okresie przedwojennym — mimo braku kapitałów — hegemonię na tamtejszych rynkach, oraz daleko idącą kontrolę ich życia gospodarczego. A nie należy zapominać, że Niemcy liczą po wojnie na bardzo znaczne “ uzupełnienie” swych środków kapitałowych przez nałożenie na podbite państwa olbrzymich kontrybucji wojennych. Zwycięstwo Niemiec umożliwiłoby im niewątpliwie spełnienie ich ogromnych ambicji.

Międzynarodowy podział pracy w ujęciu niemieckim to dalszy sposób rozplanowywania działalności wszelkich czynni­ków gospodarczych Europy w sposób zapewniający tylko Niem ­com możliwości osiągnięcia maksymalnych korzyści. Interesy poszczególnych krajów, a zwłaszcza poziom życia ich miesz­kańców, stanowiący dla ekonomisty podstawę każdego systemu podziału pracy — nie odegrają z całą pewnością w praktyce dla realizatorów “ Nowego ładu” żadnej roli. Również drugorzędne znaczenie posiadać będą korzystne naturalne warunki pozwala­jące na produkowanie pewnych dóbr możliwie najtaniej. Jeśli bowiem jakaś gałąź produkcji w którymś z krajów stanie się konkurencją dla niemieckiego przemysłu, los jej bez żadnej wątpliwości będzie przesądzony. Jak małą rolę odgrywają względy czysto gospodarcze w niemieckich planach urządzenia Europy świadczy choćby fakt, iż w tak typowo rolniczych pań­stwach jak Węgry czy Rumunia czynione były ze strony nie­mieckiej już przed wojną systematyczne wysiłki by nie dopuścić do powstania tam przemysłów rolniczych, które będąc w zasa­dzie bardzo intratne mogłyby umożliwić podniesienie poziomu życia miejscowej ludności, a tym samym wzmacniając ją pod względem materialnym, osłabiać skuteczność nacisków gospo­darczych Rzeszy stanowiących tak świetny instrum ent dla realizacji planów politycznych. Niszczenie obecnie wyższych form gospodarstwa rolnego w Danii i Holandii jest dalszym dowodem konsekwentnej realizacji z góry ustalonej linii działa­nia. 

Założeniem międzynarodowego podziału prac w ramach “ Nowego ładu” jest zapewnienie Niemcom w Europie monopolu w dziedzinie produkcji przemysłowej. Włączenie do Rzeszy Czech, zachodnich dzielnic Polski łącznie z Łodzią, Luksem­burga, Alzacji i Lotaryngii, skupia w granicach Niemiec 43% ludności przemysłowej Europy (z wyłączeniem Rosji), wobec 12% ludności pracującej na roli. A przecież te nabytki nie zaspakajają jeszcze apetytu obecnych przywódców Niemiec, którzy w granicach czwartej Rzeszy widzą też i przemysłowe okręgi Belgii i północnej Francji, a nawet — jak świadczy o tym artykuł “ Hamburger Fremdenblattu” (z 2.11.41.)— i porty holenderskie. 

Przyczyny tego rodzaju “podziału” są z niemieckiego punktu widzenia całkiem zrozumiałe. Po pierwsze przemysł — w obec­nej zmechanizowanej wojnie — jest podstawą siły mili­tarnej, toteż odebranie jakiemuś państwu możliwości produkcyjnych, zwłaszcza w dziedzinie ciężkiego prze­mysłu, oraz zepchnięcie go do roli kraju rolniczego odbiera mu z góry wszelkie możliwości zbrojnego oporu.Po drugie wytwórczość robotnika przemysłowego mie­rzona według cen światowych z ostatnich przedwojennych czasów jest o 60% do 100% wyższa od wytwórczości robotnika pracującego na roli lub w przemyśle wydo­bywczym. Oznacza to iż kraje przemysłowe jako bo­gatsze mogą posiadać i gęściejsze zaludnienie i wyższy poziom życia od krajów rolniczych. Po trzecie wreszcie,tego rodzaju podział pracy to stworzenie również mono­polu rynku niemieckiego dla produktów rolnych stano­wiących prawie wyłączny przedmiot eksportu obezwła­dnionych państw wasalskich, a zatem zapewnienie Rzeszy decydującego głosu we wszelkich stosunkach gospodarczych Europy z państwami innych kontynen­tów. 

Wiążąca się z tego rodzaju “ specjalizacją” gospodarczą kwestia odpowiedniego rozplanowania użycia sił roboczych znalazła już — jak wskazuje na to obecna praktyka — rozwiąza­nie w ramach “ Nowego ładu” . Ogromne zapotrzebowanie przemysłu niemieckiego na siły robocze pokryte zostanie przez sprowadzenie robotników z krajów podbitych, przy czym powierzane im będą tylko prace najniższego rzędu, a zatem i najniżej płatne. Wszelkie stanowiska kierownicze względnie wymagające fachowego wykształcenia zastrzeżone zostaną dla Niemców. Już obecnie w ten sposób zatrudniane są setki tysięcy jeńców wojennych i przywiezionych przymusowo z oku­powanych krajów robotników. Nietrudno też przewidzieć, że czynnik przymusu będzie miał i później decydujące znaczenie przy werbowaniu rąk do pracy dla przemysłu niemieckiego, gdy weźmie się pod uwagę, że państwa satelitów Rzeszy to państwa zdane wyłącznie na rolnictwo, a posiadające bardzo silny przyrost ludności. W okresie przedwojennym jedynym wyjściem z ciężkiego ich położenia i zapobieżeniem przed całkowitą pauperyzacją była w pewnej mierze emigracja części ludności, głównie zaś uprzemysłowienie tych krajów. Oba te rozwiązania “ Nowy ład” eliminuje tak, że dla ludności tych krajów pozostanie do wyboru bądź to dalsze obniżanie swego i tak już bardzo niskiego poziomu życia, bądź to emigracja do Niemiec i praca tamże w charakterze niewykwalifikowanego robotnika. W jednym i w drugim wypadku konsekwencją polityki tego rodzaju podziału pracy musiałoby być stałe osła­bienie witalnych sił narodów związanych z Rzeszą, a tym samym konsekwentne niszczenie wszelkich źródeł i możliwości oporu wobec “Herrenvolku”.

Przedstawiony plan organizacji Europy ma stworzyć z kontynentu jednolity wewnętrznie organizm gospodarczy, posiadający wspólne interesy wobec państw trzecich. Logiczną konsekwencją tego jest centralizowanie zagranicznych stosunków handlowych wszystkich krajów objętych “Nowym ładem”, z zapewnieniem Rzeszy prawa decyzji we wszystkich sprawach. Nie należy mieć złudzeń, że przy tego rodzaju organizacji kontynentu mogłaby istnieć możliwość jakiejś konkurencji z Niemcami np. Stanów Zjednoczonych, lub iż mogłaby być stosowana zasada otwartych drzwi. Niemcy świadome grożącego im niebezpieczeństwa, w razie jakiego­kolwiek rozluźnienia więzów krępujących handel zagraniczny i w związku z tym wzrostu im portu środków żywności i surow­ców do krajów podbitych, uczynią na pewno wszystko by przy­wóz zepchnąć do najniższego możliwie poziomu, pozwalającego na zaspokojenie tylko najbardziej niezbędnych potrzeb.

Uważając jednolitość gospodarczą Europy za założenie programowe “ Nowego ładu” , Niemcy negują istnienie wspólnoty interesów kontynentu amerykańskiego. W mowie wygłoszonej 25 lipca ub. r. dr Funk podkreślił wyraźnie, że “do prowadzenia handlu z państwami Ameryki Południowej Niemcy nie potrze­bują żadnego pośrednictwa Północy. Albo niemiecko-południowo-amerykańskie stosunki handlowe oparte będą o całkowicie swobodne układy z suwerennymi państwami Ameryki Połu­dniowej, albo w ogóle nie będą miały miejsca''.

Że realizacja tej groźby stanowiłaby poważne niebezpieczeń­stwo dla życia gospodarczego całej Ameryki świadczy fakt, iż około 30% całego eksportu Ameryki Łacińskiej absorbuje w normalnych czasach Europa (bez Rosji), w czym zdecydowaną większość stanowią towary tego rodzaju jak tytoń, bawełna, wełna, kawa, i t.p., których Stany Zjednoczony nie potrzebują w większych niż dotychczas ilościach. Zresztą i same Stany Zjednoczone, których obroty handlowe z Europą według danych z 1938 r. wynosiły około 22% całego ich eksportu i importu, znalazłyby się. w sytuacji nad wyraz poważnej. Jest rzeczą wysoce prawdopodobną, że obawa przed trudnościami gospodarczymi, przed jakimi stanęłyby państwa Ameryki Południowej w razie izolacji Europy, skłoniłaby je wówczas do ugięcia się przed postulatami Niemiec, co stanowiłoby zniszcze­nie tak ważnego środka oporu wobec hegemonii władców Europy, jakim jest kontynent amerykański. Opanowanie go całkowite to już wówczas kwestia czasu.

 “ Nowy ład” Europy jest w ambitnych planach Hitlera jedynie etapem na drodze do panowania nad światem. “ Dzisiaj — powiedział w jednej ze swych mów Frank — Adolf Hitler jest predestynowany na wodza świata, którego nikt nie jest w stanie krępować”. 

Uważając opanowanie Afryki za następstwo pobicia Wielkiej Brytanii obecni przywódcy Niemiec zdają sobie w pełni sprawę, że dla realizacji ich światoburczych planów “Anglia musi być zniszczoną i stać się znów taką nieznaną, zieloną wyspą, jaką była przed wiekami” (Ley). Podbicie Rosji uważane jest w Niemczech za nie ulegające żadnej wątpliwości, zwłaszcza wobec możliwości skorzystania z pomocy sprzymierzeńca na Dalekim Wschodzie. Izolacja, a następnie zmuszenie do uległości Ameryki ma być wówczas już tylko nieuniknioną konsekwencją poprzednich zwycięstw. Podbój świata to “zloty wiek” narodu niemieckiego, a okres niewoli dla innych narodów.  Nigdy może w historii nowoczesnej stawka wojny nie była tak wysoka.

Należy sobie zdać z tego w pełni sprawę, gdyż tylko pełna świadomość niebezpieczeństwa grożącego ze strony Niemiec jest gwarancją prowadzenia przez Aliantów wojny aż do zwycięskiego końca, oraz stwarza poczucie pewności, iż zwycięski pokój nie będzie prze­grany.

 

Dr. Stanisław Ożga - Myśl Polska, 20 września 1941 r.

 

Źródła:

Nowy Ład

http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/65119/00070123%20-%20My%C5%9Bl%20Polska%201941%20nr%2011-12%20-%20BUW.pdf  


Nazistowskie korzenie pisowskiego programu? Morawiecki zapowiada Nowy Ład jak Hitler 80 lat temu?


https://wiesci24.pl/2021/03/14/nazistowskie-korzenie-pisowskiego-programu-morawiecki-zapowiada-nowy-lad-jak-hitler-80-lat-temu/

Rząd za zaciągnięciem długu na fundusz odbudowy UE

https://kresy.pl/wydarzenia/rzad-za-zaciagnieciem-dlugu-na-fundusz-odbudowy-ue-solidarna-polska-to-moze-zagrozic-suwerennosci-polski/

Tylko 6 krajów, w tym Polska chce pożyczek z Funduszu Odbudowy UE

https://kresy.pl/wydarzenia/rmf-tylko-6-krajow-w-tym-polska-chce-pozyczek-z-funduszu-odbudowy-ue-pozostale-wola-bezzwrotne-dotacje/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.