piątek, 13 września 2019

Pojednali się z banderowcami. W czyim imieniu?

Coraz więcej informacji napływa z Ukrainy o pomnikach i innych formach gloryfikacji zbrodniarzy, ludobójców. Biorą w tym udział żydowscy rabini i greko-katoliccy biskupi. Następnie polscy biskupi katoliccy ogłaszają pojednanie z rezunami.



W trakcie obrad Rady Biskupów Diecezjalnych Konferencji Episkopatu Polski we wtorek na Jasnej Górze gościem specjalnym był zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) abp. Swiatosław Szewczuk. Wraz z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisławem Gądeckim podpisał on deklarację o „woli dalszego dialogu i pragnienia głębszego pojednania” polsko-ukraińskiego. Polscy biskupi wypowiedzieli się także na temat ostatniej ofensywy ideologicznej LGBT.

W dokumencie zatytułowanym „W miłości i w prawdzie” abp. Gądecki i abp. Szewczuk wyrazili wolę „kontynuowania dialogu i pragnienie jeszcze głębszego pojednania” pomiędzy Kościołami polskim i ukraińskim. Odwołano się przy tym do roli, jaką w procesie tym odegrali m.in. św. Jan Paweł II oraz kard. Lubomyr Huzar. „Dziś również my chcemy patrzeć na naszą historię w duchu ewangelicznym, to znaczy: w prawdzie, w miłości i przebaczeniu, bez których niemożliwy jest jakikolwiek dialog” – napisano w dokumencie.

„Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności”. – przypomnieli słowa Jana Pawła II sygnatariusze deklaracji przyjętej we wtorek na Jasnej Górze.
„Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności”.

Abp. Gądecki i abp. Szewczuk podkreślili, że w oparciu o podwaliny zbudowane przez swoich poprzedników chcą „budować naszą dobrą przyszłość i podejmować kroki, które będą służyły zbliżeniu naszych wspólnot”, a szczególnie młodego pokolenia. Służyć mają temu spotkania modlitewne, uroczyste celebracje sakramentu Eucharystii w obrządku rzymskim i bizantyjsko-ukraińskim, pielgrzymki do sanktuariów ważnych dla obu Kościołów, inicjatywy studyjne i sympozja.

Obaj hierarchowie wyrazili też nadzieję na ogłoszenie przez Watykan św. Jana Pawła II patronem pojednania polsko-ukraińskiego.

Przypomnijmy, że podpisanie deklaracji o pojednaniu polsko-ukraińskim przez abp. Szewczuka odbyło się niespełna tydzień po tym, jak hierarcha ten poświęcił w Samborze krzyż poświęcony pamięci kilkunastu członków OUN-UPA, którzy mieli zostać zabici przez Niemców. „Niechaj ci chłopcy uczą nas kochać i szanować się nawzajem”. – mówił zwierzchnik UKGK. Abp. Szewczuk podkreślił też, że można być pewnym, że ten krzyż-kamień węgielny „którym są kości bohaterów Ukrainy, będzie kamieniem węgielnym takiej Ukrainy, jakiej wszyscy pragniemy”. Uroczystość, która odbyła się na terenie dawnego cmentarza żydowskiego, wywołała oburzenie Eduarda Dolinskiego, przewodniczącego Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego. „Ci ludzie organizowali pogromy Żydów i wspólnie z nazistami brali udział w masowym mordzie 1200 samborskich Żydów, a później sami zostali przez nazistów zabici”– napisał Dolinsky na portalu społecznościowym.

Hipokryzja, obłuda i zakłamanie hierarchów kościoła greko-katolickiego sięgają zenitu! Czy zakaz ekshumacji i pochówków ofiar ukraińskiego ludobójstwa to też jeden z kroków, które będą służyły zbliżeniu naszych wspólnot? Czy Kościół Greko-Katolicki zajął kiedykolwiek stanowisko wobec tego barbarzyńskiego zakazu, uniemożliwiającego postawienie znaku Krzyża na mogiłach bestialsko pomordowanych ofiar „ukraińskiej drogi do samostijnej”? W takiej sytuacji przyjmowanie „na salonach” abp. Szewczuka to nobilitacja łajdactwa najgorszego sortu!

Panie Gądecki, a kiedy w ramach tego wyłącznie WASZEGO POJEDNANIA Z DZIEDZICAMI I KONTYNUATORAMI IDEI I CZYNÓW banderowskich ludobójców, wspólne celebry dla uczczenia rezunów z OUN - UPA?! Może jeszcze wspólny wniosek o zbiorową beatyfikację tych „którzy „potrafili kochać tak, by oddać życie za swój naród i ojczyznę” i „którzy wiedzieli jak kochać, gdy, jak się wydawało, świat może tylko nienawidzić” a łapska mieli unurzane do łokci w lackiej i żydowskiej krwi? Chyba Gądeckiego  obowiązuje tak jak i Szewczuka jakiś INNY Dekalog, którego nacjonalistyczne brednie nijak nie licują z nauką i powagą, nie tyle nawet samego Kościoła Rzymskiego, ale w ogóle nie mają absolutnie nic wspólnego z chrześcijaństwem, ale są jego całkowitym zaprzeczeniem.

O jakim dialogu i z kim chcą dialogować ci purpurowi ZAPRZAŃCY, i z KIM oraz w CZYIM IMIENIU chcą się jednać, podpisując ten cyrograf z diabłem! O jakiej miłości i prawdzie perorują ci Judasze, depcząc ofiary ukraińskiego ludobójstwa, które do dziś nie mają swoich grobów, a kreatura, z którą podpisali ten cyrograf, niemal co miesiąc poświęca, coraz to nowe pomniki banderowskich bestii, otwarcie stwierdzając, że kości tych herojów Ukrainy, będą kamieniem węgielnym takiej Ukrainy, jakiej wszyscy oni pragną. Czyli innymi słowy, Ukrainy czystej jak szklanka źródlanej wody, tylko dla Ukraińskich szowinistów.

Panie Gądecki o jakiej miłości i przebaczeniu opowiadasz pan bzdury, kiedy sama idea szowinistycznego ukraińskiego nacjonalizmu, których wyznawcą jest abp. Szewczuk, nie zna takich pojęć jak miłość i przebaczenie w stosunku do kogokolwiek!

A w końcu o jakim oczyszczeniu pamięci historycznej ,,eminencjo'' mówisz??? Pamięć historyczna dotycząca ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Polakach, zamieszkujących Kresy Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, zakłamywana jest i to w sposób aryordynarny po dzień dzisiejszy. Więcej z polskich ofiar czyni się tam katów, z ukraińskich katów ofiary, odwracając zupełnie role pokrzywdzonych i winnych, przypisując przymioty, cechy charakteru, czyny oraz odpowiedzialność za to wszystko ukraińskich morderców, ich polskim ofiarom. O jakim więc również szacunku i wobec kogo, My Polacy mielibyśmy go mieć? Wobec dziedziców i kontynuatorów idei tych banderowskich potworów, do których zalicza się tzw. abp. Szewczuk, czego nawet nie ukrywa, a z którym ,,eminencjo'' podpisałeś ten diabelski pakt. Kogo więc nazywasz braćmi i o jakiej wspólen przyszłości z potomkami tych ludobójców ,,eminencjo'' mówisz?

I na koniec, W CZYIM IMIENIU I W OPARCIU O JAKĄ PODSTAWĘ PRAWNĄ, PODPISAŁEŚ TO POROZUMIENIE? Która z polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa lub grupa takich ludzi, którzy cudem przeżyli to piekło dała ci upoważnienie na zwarcie takiej koncesji??? Jeżeli NIKT z tych ludzi nie wyraził na coś podobnego swojej zgody, ani też cię do podpisania takowego dokumentu nie upoważnił, to ponawiam swoje pytanie, które brzmi:

KTO I KIEDY DAŁ CI ZGODĘ ,,EMINENCJO'' NA ZAWARCIE TEGO JUDASZOWEGO PAKTU Z DIABŁEM, KTÓRY JEST ZARÓWNO AKTEM NAJWYŻSZEJ ZDRADY, JAK RÓWNIEŻ ZAPRZAŃSTWEM WOBEC CHRYSTUSA I JEGO SŁOWA!

Każde pojednanie opiera się o konkretne warunki, które muszą zostać spełnione przez jedną lub obie stron takiego porozumienia. W przeciwnym razie jest ono nic nie znaczącym i nie obowiązującym nikogo świstkiem papieru, którego postanowienia, nie są oparte o żadne prawo i zasady. Tak jest również i z tym podpisanym przez arcybiskupa Gądeckiego aktem pustego pojednania.

Czy ,,eminencja'' zauważył może, że podpisując ten dokument złamał wszystkie kanony i zasady własnego kościoła, które zawarte są w katechiźmie kościoła katolickiego, dotyczących tej kwestii? Dlatego, że tego rodzaju porozumienie musi być oparte o spełnienie fundamentalnych zasad dotyczących tego rodzaju aktu o spełenie wszystkich warunków, na których takie przebaczenie może zostać dokonane. A są nimi:

1. Przyznanie się do popełnionych win/zbrodni bezpośrednio przez ich autorów lub społeczność, organizacje, naród czy państwo, przyjmujące na siebie pełną spuściznę, zarówno historyczną i prawną wszystkich czynów swoich przodków.


2. Wyrażenie pełnej autentycznej, a nie udawanej skruchy wobec swoich ofiar lub ich rodzin


3. Gotowość spełnienia wszelkiego zadośćuczynienia za popełnione przez siebie winy/zbrodnie


4. Gotowość przyjęcia na siebie również wszelkich innych konsekwencji prawnych, wiążących się z popełnieniem przez siebie zbrodni


5. I dopiero wtedy poproszenie o przebaczenie żyjących ofiar, dokonanych przez siebie na nich zbrodni, a nie jakichś pośredników, którzy nie mają do tego, ani ich zgody, ani też w ogóle żadnego prawa, nie będą sami ofiarami tychże niegodziwości, dokonanych przez stronę proszącą o przebaczenie.

Bez spełenienia tychże warunków sine qua non, nie ma mowy o żadnym prawdziwym pojednaniu, ale wyłącznie o fikcji pojednania, istniejącej jedynie w wyobrażeniach jego autorów i nikogo więcej.

Pismo Święte, na które tak lubią się powoływać wszyscy hierarchowie KK, nie zawiera czegoś takiego jak przebaczenie bezwarunkowe. Jest to świadomie popełniane przez nich bezczelne kłamstwo, gdy opowiadają nieświadomym niczego owieczkom, tego rodzaju bajki nie mające pokrycia w czymkolwiek. Najczęściej powołują się wtedy na przykład łotra na krzyżu, który rzekomo według ich narracji otrzymał takie właśnie przebaczenie. Czyżby? Z tekstu prośby skierowanej przez niego tuż przed swoją śmiercią do Zbawiciela, nic takiego nie wynika.

Zwracając się bowiem do Chrystusa o przebaczenie i odpuszczenie swoich win, już w pierwszych słowach wyznał wszystkie pop[ełnione przez siebie zbrodnie, wyrażając pełną skruchę za popełnione przez siebie grzechy wobec prawa Bożego i swoich bliźnich. Następnie wyraził gotowość pełnego zadośćuczynienia za ich popełnienie, gdyby miał szansę przeżycia wobec Boga i bliźnich, wobec których zawinił. Po czwarte uznał słuszność i sprawiedliwość wyroku śmierci, jaki został na niego wydany za popełnione przez niego zbrodnie i dopiero wtedy poprosił Pana Jezusa o przebaczenie i odpuszczenie jego grzechów, które otrzymał natychmiast po spełnieniu tych wszystkich warunków!!! W którym więc miejscu moi drodzy Państwo jest tutaj mowa o bezwarunkowym przebaczeniu łotrowi przez Pana Naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa?

Eminencjo, arcybiskupie Gądecki, w którym miejscu podpisanego przez eminencję tego porozumienia został spełniony, choćby jeden z tych pięciu warunków? Parafując ten fałsz swoim podpisem, złamała i podeptała eminecnja wszystkie zasady, kanony i prawa, zarówno swojego własnego kośioła, jak i prawa Najwyższego! Czy eminencja tego naprawdę nie zauważył? Można wprawdzie oszukiwać innych, ale żeby oszukać samego siebie to już prawdziwe kuriozum. Można popełnić w życiu błąd lub całą ich masę, ale żeby w nich trwać to już prawdziwa głupota i zaślepienie, o którą kogo jak kogo, ale eminencji nie podejrzewałem.
Podsumowując. Nie ma praktycznie dnia, żeby nie napłynęła z Ukrainy jakaś nowa, kolejna informacja o nowych pomnikach i innych formach gloryfikacji zbrodniarzy, ludobójców z OUN- UPA, SS Galizien i innych ukraińskich formacji zagłady w służbie III Rzeszy. Biorą w tym udział żydowscy rabini i greko-katoliccy biskupi. Następnie polscy biskupi katoliccy ogłaszają pojednanie z tymi, którzy dopiero co wygłosili mowy na cześć zbrodniarzy. Dlatego daję link do kilku dokumentów, które stanowią dowody zbrodni – aby ci biskupi, kiedy staną przed swym Panem, nie mogli się zasłaniać niewiedzą. Na początek – nazwisko nr 4 z tablicy upamiętniającej w Równem. Mieszkaniec piekła, uczestnik Holokaustu, ludobójca, Wołodymyr Łogwynowycz.

Protokół przesłuchania oskarżonego Łogwynowycza Wołodymyra Stepanowycza

http://suozun.org/warto-obejrzec-i-przeczytac/i_w-miescie-rowne-oddano-hold-okrutnym-ludobojcom/

I na takim właśnie bezczelnym zakłamywaniu rzeczywistości i nade wszystko niewygodnych dla obecnych purpuratów, faktów historycznych, których sobie Oni nie życzą, by psuły Im Ich dobre samopoczucie, polega to oczyszczenie pamięci historycznej, gdy wszyscy będą wreszcie gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, czyli KŁAMSTWO, niż to, co dzieli czyli PRAWDĘ, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności”. Panowie biskupi, od dziś nie możecie już poprzestawać tylko na samej idei pojednania ze spadkobiercami idei i czynów upowskich ludobójców. Musicie teraz uczynić krok drugi, wnieść do Watykanu postulat beatyfikacji Bandery, Szuchewycza, Eneja, Burłaki, Dmytro Kłaczkiwskiego, Mykoły Łebedia i wszystkich pozostałych rezunów, by idea Waszego pojednania stała się autentyczna i pełna w swojej doskonałości wznszonej przez was budowli kłamstwa.

Czyli budowli fałszu, kłamstwa i iluzji, wznoszonej na fundamencie z piasku i wyłącznie waszych ,,pobożnych życzeń''.

Jacek Boki - Elbląg 28 Sierpień 2019 r.

Źródła:

Zwierzchnicy Kościołów polskiego i ukraińskiego podpisali dokument o pojednaniu

https://kresy.pl/wydarzenia/religia/zwierzchnicy-kosciolow-polskiego-i-ukrainskiego-podpisali-dokument-o-pojednaniu/

Osoba gloryfikowana na Ukrainie – uczestnik Holokaustu. Jeden z tysięcy ludobójców. W mieście Równe oddano hołd okrutnym ludobójcom

http://suozun.org/warto-obejrzec-i-przeczytac/i_w-miescie-rowne-oddano-hold-okrutnym-ludobojcom/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.