wtorek, 23 maja 2017

List studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego


Andrzej Zapałowski udostępnił post 15 maja
Otrzymałem od Wiesława Tokarczuka

Informację rozpowszechniam na prośbę studentów z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, mających nadzieję, że ta informacja zaalarmuje polskie władze, że wreszcie coś zrobią dla powstrzymania psychicznego i fizycznego terroru młodych kadr ideologii banderowskiej, przynajmniej w Polsce.

Rzecz dzieje się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie. W akademiku mieszkają studenci z Ukrainy. Jeden z nich głośno potępił banderyzm i zbrodnie OUN-UPA. W związku z tym grupa "patriotycznie" nastawionych ukraińskich studentów postanowiła na terenie Ukrainy - kiedy tam pojedzie w przerwie w nauce - fizycznie rozprawić się ze "zdrajcą nacji ukraińskiej".
 
"Zdrajca" dowiedział się o planie i tak napisał - pod polskim tłumaczeniem jego opowieści.
Doczekałem się. Wczoraj dowiedziałem się, że ukraińscy sąsiedzi z ukraińskiego środowiska nacjonalistycznego, którzy codziennie mnie pozdrawiają, w kuchni mówią mi „smacznego”, za plecami przygotowują fizyczną rozprawę ze mną po przybyciu na Ukrainę, za to, że potępiłem banderowców, że potępiłem ludobójstwo, masowe mordy polskiej ludności cywilnej.

To, że stałem się „wrogiem nacji”, „któremu Putin dobrze zapłacił”, dowiedziałem się praktycznie już pierwszego dnia. Jednak nie myślałem, że wszystko pójdzie zbyt daleko.
Argumenty takie, że mimo mojego polskiego pochodzenia „Ukraina mnie wykarmiła i zapewniła rozwój”, a skoro mnie „Ukraina mnie wykarmiła i zapewniła rozwój, Stepan Bandera to mój bohater”. Nieco sprecyzuję. Wychowali i zapewnili mi rozwój rodzice, a nie żadna Ukraina. Moi rodzice uczciwie pracowali i płacili podatki, na rachunek których otrzymałem takie rzeczy, jak bezpłatne szkolne wykształcenie i tym podobne. Ponadto „państwo” nie dało mi absolutnie nic. Przecież powtarzam, że zapewnili mi rozwój i postawili mnie na nogi moi rodzice. Tutaj na szczęście nie Północna Korea, nie uda się zrobić mi wody z mózgu, że „ja mam państwowe majtki, państwową koszulkę, państwowe gumowe sandałki, i wszystko super, partia dba o mnie”. Nie ma znaczenia, jakiej jesteś narodowości. Narodowość znajduje się na drugim, albo na dalszym miejscu niż człowieczeństwo, które jest na pierwszym miejscu. Jeśli ty uważasz za bohaterów morderców cywilnej ludności, kobiet, dzieci, starszych ludzi, nie masz człowieczeństwa. W takim razie o jakiej godności narodowej mówimy?

Niech to będzie kolejny dowód, że w ukraińskim społeczeństwie nie ma swobody słowa i wolności myśli.
Niech to będzie kolejnym dowodem rozwoju bandytyzmu na Ukrainie, rozwoju bandyckich ugrupowań, które rozprawiają się z wszystkimi myślącymi inaczej.

Banderowcy uczący się w Polsce grożą pobiciem polskiego studenta za potępienie banderowskiego ludobójstwa na Polakach!!!
Dajmy im więc jeszcze więcej pieniędzy, przyjmijmy ich jeszcze więcej, przyznajmy im jeszcze więcej kart Polaka... Uświadomcie sobie, że bardzo wielu z nich należy do sekty ludobójców.


Komentarz w sprawie  prof. Włodzimierza Osadczego

To świadczy o wielkich zaniedbaniach, ze strony Rzeczypospolitej i uczelni, które przyjmują studentów z Ukrainy, nie dbając o pewien poziom etyczny. Mija się to z celem tworzeniem wspólnoty polsko-ukraińskiej, która miałaby być budowana na zasadach wartości. W tej chwili mamy do czynienia z wielkim i głębokim pęknięciem, tej wspólnoty nie ma na szczeblu polsko-ukraińskim, ale i między Ukraińcami – ocenił wykładowca KUL w rozmowie z portalem Niezlomni.com. I dodał:
Część, która jest w mniejszości, która ma odwagę w sposób jawny powiedzieć o swojej dezaprobacie w stosunku do ideologii banderowskiej, napiętnowanej w Polsce, jest gnębiona przez środowisko studentów ukraińskich. Jest to wielkie wyzwanie misyjne dla polskiego społeczeństwa, jeżeli chcemy budować trwałe fundamenty bytu politycznego tzw. Międzymorza musimy zadbać o trwałe wartości, na których ten byt miałby powstać. Należy również dbać o bezpieczeństwo mniejszości, która może być sojusznikiem Polaków w tym dziele.


Źródła:


Publicznie potępił ludobójstwo wołyńskie. Jest prześladowany przez Ukraińców w polskim akademiku. Straszono go, że ,,nie zobaczy więcej rodzinnego domu” 

 




1 komentarz:

  1. W czasie walki ZŁA ze ZŁEM to jest FASZYZMU z KOMUNIZMEM wobec Polski nielojalnie zachowały się MNIEJSZOŚCI NARODOWE:ŻYDOWSKA i UKRAIŃSKA.Po ZBRODNI PRZEMILCZENIA KATYŃ nastąpiła RZEŹ WOŁYŃSKA.Ma swoją historię żydowski,bandycki rewolucjonizm,a jego wpływ na historię świata opisał też Michael Jones.
    Dziś doświadczamy procesu od ŻYDOBOLSZEWIZMU,który przejął w działaniu rosyjski rasizm,do ŻYDOBANDERYZMU,który zintensyfikował militaryzacje handlu wojną i pokojem,odwołując się przy tym do ANTYPOLSKICH,bandyckich korzeni.
    Jest i druga strona medalu wynikająca z pojedynku USA-Chiny.

    OdpowiedzUsuń