niedziela, 4 czerwca 2023

80. rocznica powstania dywizji „Hałyczyna”: opowiedziano mieszkańcom Tarnopola historię jej powstania

Kiedy w 2019 roku wysłałem listy do dyrekcji czterech elbląskich liceów ogólnokształcących (jedno z nich mieści się w Zespole Szkół Katolickich Zakonu Pijarów) i Technikum Mechanicznego, z propozycją zorganizowania dla uczącej się w tych placówkach edukacyjnych młodzieży, spotkania z dwoma ocalonymi z ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu, starszymi już dziś Panami, by przeprowadzić z uczniami tych szkół zarówno lekcję patriotyzmu, jak też by dowiedzieli się o tych wydarzeniach bezpośrednio z ust dwóch świadków, tej jednej z największych tragedii naszego narodu w całej jego historii, którzy cudem ocaleli z tej hekatomby banderowskiego ludobójstwa, odpowiedzią ze strony dyrekcji wszystkich tych szkół było... głuche milczenie, czyli inna forma odpowiedzi, będącej zdecydowaną odmową na zorganizowanie w gronie młodzieży szkolnej takiego spotkania, gdyż już wtedy temat dotyczący ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu, był kwestią nie tylko niewygodną dla ówczesnych władz rządzących Polską, ale również  tematem całkowicie zakazanym, a przez to do dziś zupełnie nieznanym dla obecnego, najmłodszego pokolenia Polaków. Albowiem w szkołach naszego kraju istnieje niepisany, absolutny zakaz choćby wspominania uczniom na lekcjach o tym straszliwym ludobójstwie dokonanym na naszych rodakach przez ich ukraińskich sąsiadów 80 lat temu na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. I jak mi o tym wielokrotnie mówiła moja świętej pamięci małżonka, która przez ponad 38 lat była nauczycielką jednej z elbląskich szkół, że na lekcjach historii, nie tylko nie naucza się uczniów historii polskich Kresów, ale takiego tematu, nigdy, do dnia dzisiejszego zresztą, w ogóle nigdy nie było i nie ma zresztą do dnia dzisiejszego w żadnym podręczniku historii, do wszystkich poziomów szkół w Polsce, a sprawa ukraińskiego ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich szowinistów z OUN - UPA i SS Galizien, jest tematem całkowicie zakazanym. 

 

sobota, 3 czerwca 2023

W KOSOWIE PŁONĄ CERKWIE

Kiedy w czerwcu 1999 roku weszły do Kosowa wojska KFOR-u, miały one zapewnić przestrzeganie prawa oraz zapewnić bezpieczeństwo wszystkim mieszkańcom Kosowa bez względu na narodowość. Tymczasem bardzo szybko okazało się, iż wojska te nie tylko nie są w stanie zagwarantować bezpieczeństwa komukolwiek ( o przestrzeganiu prawa zaś nie ma nawet w ogóle co marzyć w tej bandyckiej republice albańskiej mafii dowodzonej przez niejakiego Hashim'a Thaci, wide przyjaciela Geremka, Clintona a ostatnio Bush'a juniora, stworzonej dlań przez takich samych jak on gangsterów i rzezimieszków z NATO ), to jeszcze pod ich okiem albańczycy przystąpili do akcji zmasowanego terroru, mającego na celu wypędzenie lub wymordowanie resztek pozostających jeszcze przy życiu w Kosowie Serbów, Czarnogórców, Romów i innych nacji, jednocześnie przystępując do zmasowanej akcji barbarzyńskiego niszczenia, niemal następnego dnia po wkroczeniu do Kosowa tzw. międzynarodowych sił ,,pokojowych'' serbskich zabytków kultury, tak aby zatrzeć wszelki ślad, że Kosowo było kiedykolwiek kolebką serbskiej państwowości. A wszystko to na oczach świata, pod okiem i za jawną już praktycznie zgodą i ,,błogosławieństwem'' tzw. ,,wolnego'' świata i równie ,,pokojowych'' sił NATO. Poniżej przedstawiamy kilka zaledwie z już ponad setki zrównanych z ziemią przez albańczyków od czasu wejścia wojsk KFOR do Kosowa Serbskich świątyń. Niejednokrotnie zabytków całej kultury światowej. I jakoś nie słychać by ktokolwiek przeciwko temu najohydniejszemu barbarzyństwu końca XX i początku XXI-go wieku protestował. Ani UNESCO, którego ponoć zadaniem jest chronienie zabytków światowej kultury, ani tak głośno szczekający najprzeróżniejsi zawodowi obrońcy praw człowieka, tak głośno przecież gardłujący jak wściekłe psy, które spuszczono z krótkiego łańcucha w czasie napaści NATO na suwerenne państwo jugosłowiańskie, by ujadały przed kamerami takich samych jak oni poprawnych politycznie szmatławych pismaków ze wszystkich mediów świata, w obronie rzekomo łamanych praw ,,biednych'' albańskich bandziorów, którym ci ,,wredni'' Serbowie nie chcieli pozwolić na bezkarne sianie terroru. Dziś wszyscy oni milczą. Nie bronią ani zabytków ani ludzi terroryzowanych przez albańską ,,WAK''. Nie widzą prowadzonej przez nią zmasowanej czystki etnicznej na Serbach w Kosowie, nie dostrzegają porwań i mordów, które od chwili ,,wyzwolenia'' Kosowa przez NATO stały się chlebem powszednim w tym zbójeckim ,,królestwie'' albańskiej mafii ! Więc o dostrzeżeniu kiedykolwiek przez te fałszywe i zdegenerowane ponad wszelkie wyobrażalne i niewyobrażalne granice zwykłej ludzkiej przyzwoitości mendy światowych mediów i zawodowych ,,obrońców'' praw człowieka niszczenia Serbskich zabytków kultury można po prostu zapomnieć !!!

 

piątek, 2 czerwca 2023

Mord w Kleczka

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Republiki Serbii podało 27 sierpnia 1998 roku informację, o odkryciu w rejonie wsi Kleczka w Kosowie krematorium, zbudowanego i wykorzystywanego przez albańskich terrorystów z tzw. ,,Wyzwoleńczej Armii Kosowa'' do palenia w nim zwłok zamordowanych wcześniej przez ,,WAK'' serbskich cywilnych mieszkańców Kosowa.


Od aresztowanych członków terrorystycznej albańskiej ,,WAK'' braci Ljuana i Bekima Mazreku z Maliszewa serbscy policjanci dowiedzieli się, że w rejonie wsi Kleczka, 45 kilometrów na południowy zachód od Prisztiny, znajdują się ciała porwanych przez terrorystów z ,,WAK'' mieszkańców serbskiej i albańskiej narodowości. Obaj zatrzymani przez władze terroryści zeznali, że w czerwcu 1998r. we wsi Kleczka członkowie albańskiej ,,WAK'' zabili 22 cywilnych serbskich mieszkańców Orachowaca. Jak się miało okazać poźniej zamordowanych nie było 22 ale 100 ! Jedyną prawdą odnośnie liczby 22 zabitych było to, iż tylu właśnie zamordowanych przez albańskich terrorystów serbskich mieszkańców Orachowaca zostało spalonych w zbudowanym przez członków ,,WAK'' krematorium, na miejscu jamy, która służyła wcześniej do gaszenia wapna, w celu zatarcia śladów popełnionej przez nich zbrodni. Mimo bardzo dokładnego spalenia przez albańskich terrorystów zwłok swych ofiar, serbskim policjantom udało się znaleźć resztki szczątek pomordowanych, które aż nadto świadczyły o nieludzkim wręcz bestialstwie ludobójców z ,,Wyzwoleńczej Armii Kosowa'', których polskie media wciąż o ironio nazywają partyzantami lub bojownikami o wolność Kosowa ! ( wide Milewicz i Romaszewska )

 

czwartek, 1 czerwca 2023

Użycie bomb kasetowych przeciwko ludności cywilnej


Używania bomb kasetowych nawet w czasie wojny i to przeciwko wrogim wojskom, zabrania konwencja Genewska, zaś użycie takich bomb przeciwko ludności cywilnej wedle tej konwencji, w ogóle nie wchodzi w rachubę i to w żadnym przypadku. Takich jednak skrupułów, ani moralnych rozterek, nie mieli wcale ludobójcy z NATO, którzy użyli właśnie takich bomb przeciwko ludności cywilnej Jugosławii i to na skalę masową, w czasie swej agresji na to państwo w 1999 roku, gwiżdżąc koncertowo na wszelkie konwencje i ich postanowienia.

 


Niš. Osiedle "Šljaka'' w północno-zachodniej części miasta, zbombardowane w nocy z 24 na 25 kwietnia 1999. W Nišu NATO po raz pierwszy użyło bomb kasetowych przeciwko ludności cywilnej. Oto zdjęcia pojemników po bombach kasetowych znalezione przez Jugosłowian.

 

środa, 31 maja 2023

Albański terror w Kosowie i Metohii


1999 rok - Główny szef  albańskich bandytów i zwyrodniałych ludobójców spod znaku UCK (czyli tzw. ,,Wyzwoleńczej Armii Kosowa, będącej lustrzanym odbiciem ukraińskich rezunów z UPA) Hashim Thaçi, pseudonim Wąż, przybija piątkę z NATOwskimi bandziorami Bernardem Kouchner'em, ówczesnym szefem przestępczej organizacji tzw. ,,Lekarzy bez granic'',  z brytyjskim dowódcą KFOR generałem Michaelem Jackson'em, o równie pieszczotliwym przydomku  - ,,Książę Ciemności'' oraz z szefem sztabu swoich bandytów z WAK Agimem Ceku, i dowódcą wojsk NATO w Europie, amerykańskim generałem Wesley'em Clarkiem. Zbrodniarze triumfują

Amerykańskie ludobójstwo pod Djakovicą

Charlie Bravo, Zniszcz Cel!


 Konwój albańskich uchodźców na drodze Prizren-Djakovica powracających na apel władz jugosłowiańskich do swoich domów. Zdjęcie wykonane przez nieznanego autora na 30 minut przed zmasakrowaniem tegoż konwoju przez amerykański myśliwiec F-16

 

wtorek, 30 maja 2023

Miłosierny Anioł - Zbrodnie NATO w Jugosławii



 





W 2000 roku prowadziliśmy stronę internetowa poświęconą Zbrodniom NATO dokonanym w tamtym czasie Jugosławii. Stworzyliśmy ją w gronie trójki przyjaciół, którzy nie dysponowali wówczas jakimś rewelacyjnym sprzętem, ale za to dostrzegaliśmy wtedy to, czego nie chciało widzieć wielu innych i chcieliśmy o tym pisać otwartym tekstem. Strona istniała aż 3 miesiące, od początku czerwca do początku września 2000 roku i była po stronie NATO na Bałkanach dr. Piotra Beina drugą wówczas w Polsce, a zarazem tylko jedną z dwóch, które w tamtym czasie relacjonowały tą zbrodnicza agresję NATO przeciwko Federalnej Republice Jugosławii. Nosiła nazwę jednego z dwóch kryptonimów bandyckiej napaści jankesów na ówczesne resztki tego, co stanowiło jeszcze Federację Republiki Jugosławii - Miłosierny Anioł.

czwartek, 4 maja 2023

Blog Kresy we krwi zostaje zamknięty

Z dniem dzisiejszym blog Kresy we krwi zostaje definitywnie i nieodwołalnie zamknięty. Nie będzie też już więcej powrotu na nim do kontynuacji jakiejkolwiek tematyki Kresów i związanego z nim ukraińskiego ludobójstwa na narodzie polskim. Miałem wprawdzie opublikować na swoim blogu jeszcze dwa artykuły dotyczące śmierci generała Karola Świerczewskiego i bandyckiego sojuszu WiN i UPA, ale doszedłem do wniosku, że nie warto już tego robić i szkoda mojego czasu na dalsze poświęcanie się dla ludzi, dla których nie warto poświęcić dalej nawet brudu spod przysłowiowych paznokci. Poświęciliśmy z moją śp. małżonką, aż nadto wystarczająco dużo czasu zarówno na tą działalność i dla tych ludzi, płacąc za to ogromną cenę, której nie zapłaciłby nigdy żaden z tych zarówno kresowych, jak i tzw. pro polskich patriotów, którzy w rzeczywistości mają sprawę Kresów i ukraińskiego ludobójstwa  dokonanego tam na naszych rodakach głęboko w czterech literach, a temat ten służy im wszystkim tylko i wyłącznie do wiezienia się na nim dla ich osobistych, zupełnie egoistycznych celów i korzyści, związanych z ich działalnością polityczną i będący jedną z trampolin służących im do osiągnięcia sejmowego koryta, a co się z tym wiąże konfitur z tego płynących dla tych antysytemowców. I to jest jedyny powód dla którego wycierają sobie tą kwestią swoje brudne gęby. Na tym definitywnie kończę swoją działalność, zarówno tą społeczną, bo nie zamierzam dalej sam w pojedynkę bić głową w mur, jak i tę publicystyczną, bo szkoda mi dalej poświęcania swojego czasu dla ludzi, który ich deklaratywny tzw. patriotyzm sprowadza się tylko i wyłącznie do klikania na facebooku, czy innych portalach internetowych, lub też pójścia od czasu do czasu na jakieś tam spotkanie, kupienie książeczki, ale nie daj Boże, żeby sami osobiście mieli poświęcić swój czas i samych siebie dla prawdziwej walki o prawdę i upamiętnienie tychże ofiar banderowskich rezunów, to tego już nigdy nie zrobią, bo zwyczajnie nie mają nawet cienia odwagi, by kiedykolwiek stanąć do takich zmagań. W takich sytuacjach zawsze znajdą dosłownie tysiące usprawiedliwień i to na poczekaniu, by się od tego wymówić. Dlatego właśnie definitywnie kończę swoją działalność i ostatecznie zamykam bloga i ten rozdział swego życia, na który i tak poświęciłem zbyt wiele lat swego życia, z życiem swojej Najukochańszej małżonki włącznie, czego absolutnie nie należało robić i skończyć z tą działalnością jakieś cztery lata temu.

 

Żegnam wszystkich.


Jacek Boki - Elbląg - 5 Maj 2023 r.

Operacja Wisła - Na tropach UPA

 Artykuły wspomnieniowe z tamtych czasów. W hołdzie wszystkim uczestnikom ,,Operacji Wisła'' w 76 rocznicę zakończenia przez GO ,,Wisła'', dowodzoną przez generała dywizji Stefana Mossora, ukraińskiego ludobójstwa na narodzie polskim.

 

Cześć Ich Pamięci!

 

 

W zasadzce. Obserwuje strzelec E. Jarontowski, przy RKM strzelec T. Hejmanowski, amunicyjny strzelec Cz. Sobczak

Na tropach UPA - Akcja toczy się bez wytchnienia

Artykuły wspomnieniowe z tamtych czasów. W hołdzie wszystkim uczestnikom ,,Operacji Wisła'' w 76 rocznicę zakończenia przez GO ,,Wisła'', dowodzoną przez generała dywizji Stefana Mossora, ukraińskiego ludobójstwa na narodzie polskim.

 

Cześć Ich Pamięci!

 

 

 Oskrzydlamy banderowców. Na stoku wzgórza usadowił się RKM, którego obsługa - strzelcy Zydlewicz i Krawiec - położyło trupem ,,Wija'' - zastępcę dowódcy sotni UPA