Rondo Honorowych Krwiodawców – zamiast Tarnopola. Z taką inicjatywą wyszedł mjr Grzegorz Kaśkiewicz, prezes Wojskowego Klubu HDK PCK "Brotherhood of blood", który działa przy Pułku Wsparcia Dowodzenia Dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północny – Wschód. O pomyśle poinformował klub HDK przy Zarządzie Rejonowym PCK w Elblągu.
Obecne, całkowicie skompromitowane w tej sprawie władze Elbląga z prezydentem Witoldem Wróblewskim i przewodniczącym rady miejskiej Antonim Czyżykiem, po tym jak ich banderowscy partnerzy z Tarnopola, po raz kolejny zrobili z nich durniów, zgodzą się teraz, byle wyjść z tej sytuacji z ,,twarzą'', na dowolną zmianę nazwy ronda Tarnopol, jednak pod warunkiem, że nie będzie w niej nadal słowa Wołyń. Albowiem pomimo totalnego ośmieszenia się w politycznych zmaganiach z neobanderowskimi władzami Tarnopola, nie odważą się postawić polskiego interesu narodowego, ponad interesy swoich ukraińskich partnerów, z którymi po cichu nadal będą uprawiać swoją kundlą politykę, całkowitego poddaństwa i podporządkowania we wszystkim, udając jednocześnie przed mieszkańcami naszego miasta, że niby dalej, to oni takiej sytuacji tolerować nie będą. Dlatego propozycja Pana majora Grzegorza Kaśkiewicza spadła im jak przysłowiowa gwiazdka z nieba, która pozwoli im odegrać teatrzyk nieświętego oburzenia i postawienia się, że hej, gdy dotąd nie mieli odwagi postawić się wobec kogoś, kto lekceważył ich w każdej sprawie, śmiejąc się im w twarz, a z kim od razu należało zerwać wszelkie relacje, już po pierwszym napluciu w twarz nam Polakom, czego nie tylko nie zrobili, ale ogłosili, że jeszcze bardziej zacieśnią współpracę z tarnopolskimi gloryfikatorami, kolaborantów Adolfa Hitlera z OUN - UPA i SS Galizien.