wtorek, 9 kwietnia 2019

Sprawiedliwi

,,Wasza mowa niech będzie: "Tak - tak, nie - nie". A co nadto, z zepsucia jest.'' 
 Ewangelia Mateusza 5;37


Prezydent Andrzej Duda znalazł się dziś dokładnie w tym samym punkcie historii, w którym ta, prawie 37 lat temu, postawiła generała Wojciecha Jaruzelskiego. Otrzymał on wtedy od Opatrzności jedyną, niepowtarzalną szansę, by stanąć po stronie własnego Narodu. Wybrał inną drogę, która przyniosła straszliwe skutki. Historia nigdy nie zapomni tego aktu zdrady.


W analogicznym położeniu znalazł się dziś prezydent A. Duda. W tym przełomowym momencie naszej historii może ustalić werdykt dziejowy i okazać się człowiekiem najwyższej próby i tym samym zapisać się złotymi zgłoskami, jako jeden z najodważniejszych przywódców swojego Państwa i Narodu. Czy zachowa się jak trzeba, czy też opowie się po stronie obozu zdrady i zaprzaństwa, ściągając na siebie niezmywalną hańbę i pogardę Polaków? 

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Podkarpacki Wołyń

Zbrodnie ukraińskich nacjonalistów w latach czterdziestych XX wieku, nie ominęły także terenów Małopolski Wschodniej.

Szczątki niewinnie pomordowanych Polaków oraz Ukraińców, którzy udzielali im schronienia do dziś leżą m.in w studniach i dołach śmierci w podkarpackich lasach. 70 lat po tych zbrodniach godny pochówek zapewnić im chcą rodziny ofiar oraz lokalna społeczność, którzy pomimo wielu przeszkód z determinacją poszukują szczątków swoich bliskich.

 Reportaż. Podkarpacki Wołyń cz. 1



W Lublinie stanął pomnik ofiar ludobójstwa OUN-UPA


Pogrzeb Polaków pomordowanych przez OUN-UPA dnia 16.06.1944 r. koło Lubyczy Królewskiej.

Jeśli ja o nich zapomnę, Ty Boże na niebie zapomnij o mnie

Przywrócić dobre imię obrońców Birczy

List Społecznego Ogólnopolskiego Komitetu Pamięci i Dobrego Imienia Obrońców Birczy przed UPA do ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza

Zginęli na służbie z rąk UPA

Teraz Policja pozbywa się tablicy upamiętniającej obrońców posterunku zabitych w 1945 rok. Policja niszczy pamięć o ofiarach UPA w Bieszczadach - Czyli rzecz o INSTYTUCIE OCHRONY PAMIĘCI BANDEROWSKICH REZUNÓW

04.10.2017 | Autor: Aleksandra Zaprutko-Janicka

Ustawa dekomunizacyjna zbiera swoje żniwo w Bieszczadach. Znikają informacje o milicjantach walczących z UPA, którzy zginęli na służbie. Decyzja przyszła z góry – słyszymy w miejscowym komisariacie.


 Oddział Milicji Obywatelskiej na pogórzu dynowskim w okresie walk z UPA. (fot. domena publiczna)

Tragedia, groteska i tragifarsa

Od wzniosłości do śmieszności jest jeden tylko krok - Napoleon Bonaparte

Aż się wierzyć nie chce, że to dzieje się w polskim mieście. Znowu „nieznani sprawcy”, czy też bardzo dobrze znani, tyle że chronieni „poprawnością polityczną”? – komentuje w swoim wpisie ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

//kresy.pl/wydarzenia/gdansku-zdewastowano-pomnik-ofiar-oun-upa-foto/

Drogi księże Tadeuszu, musi ksiądz wraz z pozostałymi wiceprzewodniczącymi Komitetu Honorowego Społecznych Obchodów ludobójstwa na Kresach, zaprosić do tegoż komitetu jeszcze więcej parlamentarzystów z PiS, a wtedy na 100% oni uczynią wszystko co w ich mocy, ażeby ta polityczna poprawność, która dotąd ich szefom i im samym ,,nie pozwala'' nazywać rzeczy po imieniu, tak ich w końcu zmobilizuje, że wreszcie się może przełamią i określą właściwym dlań mianem rzeczywistych sprawców, a przede wszystkim inspiratorów tego rodzaju antypolskich prowokacji, a także protektorów tychże ,,prowokatorów''. Najwidoczniej drogi księże Tadeuszu jest nadal zbyt mało parlamentarzystów i działaczy PiSu innych szczebli w tymże Komitecie Honorowym, bo jak to ksiądz sam to ujął, że w PiS jest wielu UCZCIWYCH i PORZĄDNYCH ludzi, którzy mają inne zdanie na temat ukraińskiego nacjonalizmu i banderowskich zbrodni ludobójstwa na Polakach (chyba to jest ten powód dla którego ci ludzie ,,honoru’’, wiedząc doskonale o linii przywódców tej partii dotyczącej tragedii Kresów, nadal w niej pozostają, mając głęboko w nosie pamięć o pomordowanych Polakach, bo giedroyciowa schizofrenia budowy utopii ,,Itermarum”, nawet wbrew wszelkiej logice pozostaje zadaniem priorytetowym, a na zewnątrz mydlą oczy naiwnym, jak to oni w partii walczą o sprawę Kresowian)to nadal dlatego nie można poprzestawać tylko na tak znamienitych adwokatach diabła jak panowie
 Dworczyk, Jaki czy Żaryn. Proponuję więc dorzucić do Komitetu Honorowego oprócz w/w członków partii rządzącej jeszcze takich człowieków honoru jak Tomasz Sakiewicz, Katarzyna Gójska-Hejke, czy Przemysław Żurawski vel Grajewski i wtedy z poparciem dla środowisk kresowych takich ludzi, wszystkie prowokacje, jak ta ostatnia w Gdańsku skończą się jak za dotknięciem ,,czarodziejskiej różdżki’’, a poparcie dla sprawy Kresowej ruszy wreszcie z kopyta do przodu niczym rozpędzony Express.

Ukraina pójdzie z Banderą a nie z Polską

Zapis spotkania, mającego miejsce w dniu 10 maja 2017 r. w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II w Lublinie, pt. "Ukraina: Z Polską czy z Banderą", na którym wykład wygłosił Wołodymyr Pawliw, ukraiński dziennikarz i politolog.

Zdaniem Wołodymyra Pawliwa sprawy na Ukrainie idą w najgorszym możliwym kierunku.
Wołodymyr Pawliw, ukraiński dziennikarz i publicysta pochodzący z zachodniej Ukrainy, wziął udział w konferencji pt. „Ukraina: Z Polską czy z Banderą”, która odbyła się 10. maja br. na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pawliw przedstawił podczas niej pesymistyczną prognozę rozwoju sytuacji na Ukrainie.

Dziennikarz przypomniał, że według danych Stowarzyszenia Właścicieli Broni Palnej, na Ukrainie jest 5 mln sztuk nielegalnej broni palnej. Broń pochodzi od żołnierzy walczących na frocie w Donbasie, którzy sprzedając broń dorabiają sobie do niskiego żołdu. Jak powiedział Pawliw, doprowadza to do rozwoju bandytyzmu: „kiedyś na zabawie w wiejskim klubie bili się nożami czy sztachetami a teraz rzucają granatami.”

sobota, 6 kwietnia 2019

OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA I DAĆ ŚWIADECTWO PRAWDZIE


Niewielu jest ludzi, którzy widzieli i pamiętają nadzwyczajne zjawisko jakie miało miejsce w sierpniu 1939r. jednym z nich jest Tadeusz Turoń, który właśnie w sierpniowa noc około godz. 2:00 został wraz z rodzicami obudzony przez przypadkowego podróżnego, aby obejrzeć na niebie krzyż. Na te słowa zerwali się wszyscy ze snu i rzeczywiście na niebie od strony północno-zachodniej widniał ogromny krzyż, dokładny z zachowaniem symetrii, jasno podświetlany/ podobnie jak księżyc w pełni.

Rodzice Tadeusza wraz z dziećmi uklękli i modlili się aż do czasu jego zaniku ,a było to już nad ranem w miarę nastania świtu. Zjawisko to jak mówili ówcześni ludzie było znakiem Bożym na nadchodzące nieszczęście. I rzeczywiście w dniu 1 września 1939r. wybuchła II Wojna Światowa, która przyniosła nieszczęście dla wielu milionów ludzi.



czwartek, 4 kwietnia 2019

Mord UPA na czternastu żołnierzach Wojska Polskiego w Jaworniku Ruskim


Dzięki śledztwu IPN po raz pierwszy po 1989 roku w Polsce odnaleziono i zidentyfikowano ofiary UPA – 14 polskich żołnierzy zamordowanych w Jaworniku Ruskim na Podkarpaciu. Pion śledczy IPN zakwalifikował tę zbrodnię jako ludobójstwo. Zlokalizowanie miejsca pochówku było możliwe dzięki wcześniejszym działaniom lokalnych działaczy, historyków i bliskich ofiar.

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Pamięci ofiar ukraińskiego ludobójstwa w Birczy

Artykuł ten dedykuję wszystkim decydentom, którzy blokują powrót nazwy miasteczka Bircza na tablicę pamięci Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie, zasłaniając się albo bzdurnymi procedurami, rzekomo według nich, niemożliwymi do przeforsowania lub też zuipełnie jawnie tamującymi tą decyzję z nakazu amerykańskiej ambasady, jak czyni to obecny (p)Rezydent Polin Andrzej Duda oraz jego minister obrony ,,narodowej'', resortowe dziecko Mariusz Błaszczak.

A także tym wszystkim ludziom z tzw. ,,Instytutu Pamięci Narodowej'', która to instytucja na dzień dzisiejszy, w rzeczywistości nie ma absolutnie nic wspólnego z agendą, której zadaniem winno być bezkompromisowe stanie na straży polskiego interesu narodowego, którego jednym z najważniejszych elementów, wręcz komponentem fundamentalnym jest dbałość, ochrona i propagowanie polskiej polityki historycznej. Przykro mi to stwierdzić, ale na dzień dzisiejszy IPN, a w szczególności jego najważniesi decydenci, których ustawowymi obowiązkami są powyższe zadania, nie tylko się do tychże swoich ustawowych obowiązków nie stosują i nie wywiązują w najmniejszym nawet stopniu, ale czynią coś dokładnie odwrotnego, a mianowicie z gorliwością godną prawdziwych neofitów, z całą mocą walczą z Polską pamięcią narodową oraz barbarzyńskim usuwaniem resztek już obiektów, pomników, tablic, miejsc pamięci i nazewnictwa, świadczących o polskości ziem zachodnich, które po 1945 roku wróciły na łono Polskiej Macierzy po setkach lat teutońskiej okupacji.