Wesprzyj moją działalność. Nie robię bowiem tego sam dla siebie. Nie ma również wolnej, medialnej działalności, bez wsparcia wolnych ludzi.
PKO BP SA Numer konta: 44 1020 1752 0000 0402 0095 7431
▼
sobota, 1 marca 2025
Wkład Ukraińców w sprawę niemieckich obozów zagłady
Grupa ukraińskich wachmanów z załogi Niemieckiego Obozu Zagłady w Sobiborze
Łączna liczba ukraińskich strażników, służących w roli wachmanów SS, których formacje wchodziły w skład tzw. Allgemaine SS, czyli Ogólna SS – organizacja ta powstała w roku 1934, podczas rozbudowy struktur Schutzstaffel der NSDAP (SS), jako samodzielna formacja w ramach NSDAP z Heinrichem Himmlerem jako Reichsführerem-SS.
W 1934 jednostki administracyjne SS przyjęły nazwę Allgemeine SS (zwane także Heimat SS oraz Schwarze SS), w celu odróżnienia ich od SS-Totenkopfverbände – Oddziałów Trupich Czaszek, stanowiących wyłącznie załogi obozów koncentracyjnych) i SS-Verfügungstruppe (późniejsze Waffen - SS).
SS-Totenkopfverbände stworzone zostały w 1934 roku, przez Theodora Eickego, jako specjalne oddziały SS, zajmujące się zarządzaniem i służbą wartowniczą w niemieckich obozach koncentracyjnych. Po reorganizacji SS oddziały Totenkopfverbände włączono w całości do Waffen -SS.
„Trawnikimänner” tłumiący powstanie w getcie warszawskim
Ukraińscy wachmani z Trawnik przy zwłokach swoich ofiar w Powstaniu w Getcie Warszawskim
Natomiast SS-Verfügungstruppe były oddziałami bojowymi SS, szkolonymi zgodnie z zasadami stosowanymi w jednostkach Wehrmachtu. Oddziały te zostały przekształcone później w Waffen – SS. Ta specjalna formacja wojskowa SS została sformowana 24 września 1934 roku, z połączenia różnych nazistowskich formacji paramilitarnych takich jak Oddziały Specjalne SS (SS-Sonderkommandos) i Straży Sztabu SS (SS-Stabswache). Formacja ta, była Jednostką Specjalnego Przeznaczenia SS (SS-Verfügungstruppe) i była określana, jako znajdująca się po przeszkoleniu wojskowym i pozostająca w osobistej dyspozycji Führera w czasach wojny i pokoju, lecz nie policyjna czy wojskowa.
Oprócz formacji SS-Totenkopfverbände i Waffen SS, Ukraińcy tworzyli tzw. ,,Ukraińską Policję Pomocniczą'', której szeregi liczyły około 20 tysięcy. Wchodzili również w skład niemieckich batalionów policyjnych, których liczba wynosiła około 35 tysięcy ludzi. Antyradzieckie formacje ukraińskie w ramach niemieckich sił zbrojnych", powstały w
1941 roku, jako pierwsze ukraińskie bataliony wojenne wojny uformowane przez Niemców do walki z rozbitymi grupami żołnierzy Armii Czerwonej i partyzantką na terytorium
Białorusi. „Większość ukraińskich batalionów policji pomocniczej , wykorzystywana była do służb wartowniczych na terytorium Komisariatu Rzeszy, inne natomiast
były wykorzystywane w operacjach antypartyzanckich - głównie na
Białorusi, gdzie oprócz batalionów już utworzonych przez Niemców, już wcześniej na ziemiach kresowych II RP, takich jak bataliony 101, 102, 115, 136, 137 i 201. Ich działania, a
także działania innych podobnych ukraińskich jednostek zaangażowanych w działania
karne, były związane z licznymi zbrodniami wojennymi przeciwko ludności
cywilnej. Najsłynniejszym z nich był udział kompanii 118. w zniszczeniu wsi Chatyń 22 marca 1943 roku, kiedy zginęło 149 cywilów, z których połowa była dziećmi.
Pomnik Józefa Kamińskiego, który uratował się tylko dlatego, że udawał martwego. Kiedy
oddział niemiecki wycofał się z Chatynia, Kamiński usłyszał jęk swojego
syna. Wziął go na ręce i wyniósł ze zgliszczy stodoły. Syn zmarł na jego
rękach.
Memoriał Ludobójczej, Masowej Masakry w Chatyniu – dokonanej na mieszkańcach białoruskiej wsi Chatyń, przez Niemców i ich ukraińskich kolaborantów 22 marca 1943 roku, podczas II wojny światowej, w ramach działań antypartyzanckich opartych na nazistowskiej doktrynie Bandenbekämpfung. Napis na pomniku mówi o 186 białoruskich wsiach, w których Ukraińcy u boku swoich niemieckich panów, dokonali masowych, ludobójczych mordów, na ich całkowicie bezbronnych mieszkańcach
Oprócz pomocniczych batalionów policyjnych, powołano do życia tzw. ,,Ukraińską samoobronę''. Jej łączna liczba w połowie 1942 roku osiągnęła około 180 tysięcy bojców, ale samoobrona ta była bardzo słaba, albowiem tylko połowa jej członków posiadała karabiny, i to nie najnowszej generacji. Do tego dochodziły również złożone z Ukraińców oddziały ochrony przedsiębiorstw przemysłowych, zespołów ochrony obozów koncentracyjnych itp. Oprócz wyżej wymienionych części, powstało także wiele innych ukraińskich formacji do walki z ruchem partyzanckim. Ukraińcy służyli również w oddziałach niemieckiej obrony przeciwlotniczej, a nawet Volksturmu.
Jarosław Hrycak ukraiński historyk na łamach dwumiesięcznika Nowa Europa Wschodnia, w swoim artykule pt. „Zbyt wiele świadectw: Ukraińcy w akcjach antyżydowskich” pisze o tym, że ukraińscy policjanci (funkcjonariusze ukraińskiej policji pomocniczej w służbie niemieckiej) byli strażnikami w obozach koncentracyjnych. Krótka kwerenda w sieci pozwala na podanie kilku nazwisk.
Najbardziej znany ukraiński oprawca i ludobójca - Iwan Demianiuk – strażnik w
obozie koncentracyjnym w Sobiborze i Treblince II, gdzie obsługiwał komory gazowe i
zwany był „Iwanem Groźnym” ze względu na szczególne okrucieństwo.
Iwan -Groźny - Demianiuk na przełomie lat 80. i 90. - zdjęcie z czasów procesu przed izraelskim sądem
Więźniowie nazywali go dosłownie ,,Aniołem śmierci'', ze względu na jego niewyobrażalny sadyzm i okrucieństwo wobec osadzonych w obozie. W roku 1988 ta ukraińska bestia w ludzkiej skórze stanęła przed Sądem Najwyższym Izraela w Jerozolimie, oskarżona o zbrodnie przeciwko ludzkości. Pomocy prawnej udzielił w sprawie Demianiuka, prokuraturze
Izraela oraz złożył następnie osobiście przed sądem w Jerozolimie zeznania
obciążające tego ukraińskiego wachmana SS, strażnika i kata w jednej osobie, w
niemieckich obozach śmierci w Sobiborze i Treblince II Iwana Demianiuka,
nazywanego przez więźniów tychże obozów zagłady ,,pieszczotliwym’’ mianem ,,Iwana
Groźnego'' i ,,Anioła Śmierci'', w czasie trwania procesu tego ukraińskiego ludobójcy w 1988 roku, ówczesny szef pionu śledczego Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, profesor Jacek Edward Wilczur. I to głównie wykonanej przez Niego gigantycznej pracy, w zebraniu niepodważalnych dowodów, przeciwko tej ukraińskiej bestii, proces ten mógł w ogóle dojść do skutku. I to dlaczego ten ukraiński demon w ludzkiej skórze, nie został skazany w tym procesie, odsyłam wszystkich to mojego artykułu z 2019 roku, zatytułowanego:
A w szczególności do niezwykłej książki samego, dziś już Śp. profesora Jacka Wilczura: ,,Ścigałem ,,Iwana Groźnego'' Demianiuka'', w której cała ta historia, opisana jest w najdrobniejszych szczegółach, i do lektury tejże książki wszystkich bardzo gorąco zachęcam.
Iwan Denesowytsch – ukraiński zbrodniarz nazistowski, członek załogi niemieckiego obozu koncentracyjnego Dachau.
Ukraiński Wachman (w lewym górnym rogu) nadzorujący pracujących więźniów, Obóz Janowski we Lwowie
Theodor
Szehinskyj – w latach 1943-1945 służył prawdopodobnie w Dywizji
Totenkopf Waffen-SS pełniąc funkcję strażnika w
niemieckich-nazistowskich obozach koncentracyjnych KL Groß-Rosen,
Sachsenhausen i Warschau. Był także prawdopodobnie zaangażowany w
transport więźniów z obozu koncentracyjnego Sachsenhausen do
Mauthausen-Gusen.
Alexander Huryn – strażnik z niemieckiego obozu koncentracyjnego w Trawnikach.
Wasyl
Łytwyn (ur. 1921) – funkcjonariusz SS z czasów II wojny światowej. W
czasie II wojny światowej służył między innymi w obozie szkoleniowym SS w
Trawnikach.
Ukraińskie ,,Czarne kruki''
IPN ma opublikować pełną, dotąd nieznaną listę
załogi obozu Auschwitz-Birkenau. Ma liczyć ok. 8 tys. nazwisk. Już teraz
mówi się, że mogą znaleźć się na niej nazwiska ludzi, którzy nigdy nie
byli sądzeni. Zatem wszystko jeszcze przed nami.
Ukraińscy strażnicy pełnili służbę nie tylko w Oświęcimiu. W obozie przymusowej pracy (Arbeitslager) dla Żydów w Treblince straż stanowiło 20-25 niemieckich SS-manów (Niemców i Austriaków) i około 80-120 strażników ukraińskich. Obozie pracy w Budzyniu koło Kraśnika strzegła załoga składająca się z Niemców i Ukraińców, którzy przeszli na służbę niemiecką. Stan załogi wynosił od 50 do 70 funkcjonariuszy. Byli to głównie strażnicy obozowi i policja ukraińska. Straż centralnego obozu w Sztutowie pełniło ponad 600 esesmanów, rekrutujących się głównie z Niemców gdańskich. W 1944 roku do załogi wartowniczej Stutthofu dołączyła grupa 100 Łotyszów i 131 Ukraińców, umundurowanych na czarno i wykorzystywanych jako jednostki pomocnicze dla wartowników niemieckich. Jak pisze Rafał Panas w Dzienniku Wschodnim tzw. „Czarni” byli postrzegani jako najbardziej okrutni strażnicy obozów koncentracyjnych. Łączna liczba strażników wachmanów SS, która przewinęła się jako strażnicy tego Niemieckiego Obozu Zagłady KL Stutthof w Sztutowie i jego wszystkich filiach, przez pełne sześć lat jego istnienia, wyniosła łącznie 2400 ludzi. Samych Ukraińców, których jak już wspomniałem o tym powyżej, przewinęło się łącznie 131, którzy zarazem odróżniali się od wszystkich pozostałych wachmanów SS Totenkopfverbände, służących w tej niemieckiej fabryce śmierci, czarnym kolorem swoich mundurów, które były zarazem ich znakiem rozpoznawczym, że są Ukraińcami, jak sami siebie nazywali od barwy mundurów - Oddziałami ,,Czarnych kruków''. Znanych z największego sadyzmu i okrucieństwa, w porównaniu nawet z takimi bestiami, jak Łotysze, którzy przy Ukraińcach, byli jedynie ich mało udolnymi naśladowcami.
UKRAIŃSCY WACHMANI WAFFEN - SS, W NIEMIECKIM OBOZIE ŚMIERCI KL STUTTHOF W SZTUTOWIE
Jak pilnować więźniów, m.in. ukraińscy ochotnicy uczyli się w Trawnikach niedaleko Lublina. Szkolenia obcokrajowców w Trawnikach ruszyły w 1941 roku. Obóz szkoleniowy uruchomił Odilo Globocnik, szef SS i policji w Dystrykcie Lubelskiem. Zjeżdżali do niego wzięci do niewoli sowieccy żołnierze, którzy zgodzili się współpracować z Niemcami. Nie każdy mógł trafić do Trawnik. Niemcy zrobili dokładną selekcję wśród tysięcy jeńców z Armii Czerwonej. Odpadali żołnierze podejrzani o działalność komunistyczną. Kolejnymi kryteriami był wiek, wygląd, stan zdrowia, chęć służenia Trzeciej Rzeszy oraz znajomość języka niemieckiego. Zdecydowana większość wyselekcjonowanych była Ukraińcami. To właśnie oni swoimi niezaprzeczalnymi, genetycznymi wręcz ,,uzdolnieniami'' do sadyzmu i zadawania niewyobrażalnych okrucieństw, wyprzedzali wszystkich, i to o wszelkie możliwe długości. I jak pokazuje to dzień dzisiejszy, nic się w Ukraińcach pod tym względem nie zmieniło, i nie należy nawet liczyć na to, że cokolwiek z tych ich genetycznych predyspozycji do bestialstwa i wirtuozerii w zadawaniu cierpień i najokrutniejszych tortur i śmierci, miało kiedykolwiek w nich zaniknąć. To niemożliwe. Bestie nigdy bowiem, nie zmieniają swego charakteru.
Znalazłem
sporo bardzo interesujących artykułów i odtajnionych dokumentów CIA,
dotyczących przerzutu, ochrony i współpracy CIA i całego rządu Kanady,
przez całe 70 lat z ukraińskimi kolaborantami Hitlera z OUN - UPA i
rzeźnikami z SS Galizien. Pierwszy z tych tekstów opublikowałem 28 lutego. Następne będę się starał tłumaczyć i publikować je w miarę systematycznie tyle, ile mi
się tylko uda i ile zdążę, dopóki moja choroba, już całkiem mi to
uniemożliwi, bo właśnie wykryto mi liczne 10 milimetrowe guzy w
płacie czołowym mózgu, którego to rozwoju tej przypadłości, z tego co sam już znalazłem w necie,
niestety nie da się zatrzymać. To takie bardzo miłe i fajne kolejne niespodzianki, które idą ostatnio u mnie, jedna po drugiej. Ale zupełnie się tym nie przejmuję. Mam to mówiąc całkowicie szczerze, głęboko w nosie.
Dorzuć się do mojej pracy. W chwili obecnej jest to dla mnie bardzo ważne
Wesprzyj moją działalność publicystyczną, jeśli doceniasz to co robię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.