poniedziałek, 3 marca 2025

Przed Holokaustem osmańscy Żydzi wspierali „architekta” ludobójstwa Ormian

 

Mehmed Talaat Pasha (z lewej), Ismail Enver Pasza i turecki pułkownik Halil Sami Bey. (Dzięki uprzejmości Uniwersytetu Princeton Press)

 

„Izrael nadal zajmuje się tą kwestią”


Autor Hans-Lukas Kieser mówi, że zdesperowana prasa syjonistyczna wychwalała imperium nawet podczas rzezi jego mniejszości, morderstwa, które Izrael nadal tuszuje


W czerwcu tego roku zaplanowane na dziś głosowanie Knesetu w sprawie uznania ludobójstwa dokonanego na Ormianach w czasie I wojny światowej zostało odwołane z powodu braku poparcia ze strony rządu.  


Ze względu na skomplikowane, okresowe stosunki dyplomatyczne Izraela z regionalną potęgą Turcją „nie był on w stanie zrobić tego, czego wielu Izraelczyków się domagało z etycznego punktu widzenia – to jest publicznego uznania ludobójstwa Ormian w Knesecie” – mówi „The Times of Israel” prof. Hans-Lukas Kieser, ze swojego biura na Uniwersytecie w Newcastle w Australii.


W zeszłym roku Kieser otrzymał Nagrodę Prezydenta Republiki Armenii, za znaczący wkład w historię ludobójstwa Ormian. Niedawno opublikował również książkę „Talaat Pasza: ojciec współczesnej Turcji, architekt ludobójstwa”.

 

Biografia polityczna bada, w jaki sposób Mehmed Talaat, szerzej znany jako Talaat Pasza, niemal w pojedynkę zorganizował ludobójstwo Ormian.



24 kwietnia 1915 r. w Konstantynopolu (dzisiejszym Stambule) zatrzymano ormiańskich intelektualistów, po czym przeprowadzono systematyczną eksterminację 1,5 miliona osób, głównie ze względu na ich ormiańskie pochodzenie etniczne.


Ideologicznie motywowany ludobójstwo miało miejsce pod nadzorem Komitetu Jedności i Postępu (CUP), kierowanego przez trzech ówczesnych, faktycznych przywódców Imperium Osmańskiego w tamtym czasie: Ismaila Envera, Ahmeda Djemala i Talaata. Wszyscy trzej byli znani pod swoimi wojskowymi tytułami jako „Trzech Paszy”.


Mimo że Turcja oficjalnie zaprzecza ludobójstwu Ormian, historycy jednomyślnie zgadzają się, że jest to fakt historyczny.

 

 

Mehmed Talaat Pasha wraz z Ismailem Enverem Paszą i Ahmedem Djemalem Paszą w 1912 roku (dzięki uprzejmości University of Princeton Press)

 

 

Kładzenie podwalin pod państwo tureckie


Książka Kiesera utrzymuje, że Talaat wprowadził nową, mesjanistyczną formę nacjonalizmu, która miała na celu „rozcieńczenie” tożsamości niemuzułmańskich w ramach próby zbudowania nowego narodu w Turcji w 1915 roku. Kieser twierdzi, że Talaat był „mózgiem tego ludobójczego wszechświata”.

 

Historyk twierdzi również, że to Talaat, a nie Kemal Ataturk , położył podwaliny pod nowoczesne państwo tureckie, którego powstanie nastąpiło w 1923 roku.

 
Oczywiście Republika Turecka [sama] powstała pod rządami Kemala Ataturka” – mówi Kieser. „Talaat nie planował republiki – był przecież synem imperium. Ale poczynił szereg ważnych kroków, aby Ataturk mógł ustanowić tureckie państwo narodowe”.

 
Talaat poprowadził Imperium Osmańskie do I wojny światowej za pomocą ,,dżihadu” – mówi historyk, przekształcając w ten sposób Azję Mniejszą, w tureckie państwo narodowe i tworząc „Turcję dla Turków”, zgodnie z ówczesnym hasłem. 


Książka Kiesera, licząca ponad 400 stron, momentami sprawia, że trudno się ją czyta — zwłaszcza gdy historyk wspomina systematyczne mordowanie chrześcijan ormiańskich. Zauważa na przykład, że „wysiedlanie Ormian ze wschodniej Azji Mniejszej miało miejsce głównie od maja do września 1915 r., gdzie kobiety i dzieci cierpiały głód, były ofiarami masowych gwałtów i niewoli podczas straszliwych marszów śmierci”.


Kieser mówi, że w 1915 r. wiele wiosek w północnej Syrii stało się „areną masowych zbrodni”, gdzie ormiańscy cywile — uważani za „sprawiedliwą zdobycz” — „byli gwałceni, porywani i mordowani masowo, bez jakiejkolwiek ochrony lub kary dla przestępców”.

 

 

Prof. Hans-Lukas Kieser, autor książki „Talaat Pasha: Ojciec współczesnej Turcji, architekt ludobójstwa”. (Dzięki uprzejmości)

 


Jednak w oczach swoich wielbicieli Talaat nadal jest postrzegany jako wielki mąż stanu, zręczny rewolucjonista i dalekowzroczny ojciec założyciel nowoczesnego państwa tureckiego, podkreśla Kieser. 


Narracja ta jest szczególnie aktualna w dzisiejszej Turcji, która w coraz większym stopniu przyjmuje bardziej autorytarne i islamistyczne podejście do swojej tożsamości politycznej. Jest to szczególnie widoczne – podkreśla Kieser – w przypadku fundamentalistycznej ideologii tureckiej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) i jej autorytarnego przywódcy Recepa Tayyipa Erdoğana. 


Talaat jest naprawdę słoniem w pokoju [w tureckiej polityce] również dzisiaj”, mówi Kieser. „Erdoğan jest przywódcą partii, więc w tym sensie jego [idee], wpisują się w poglądy Talaata — nawet jeśli nie jest to zbyt wyraźnie uznawane w kręgach AKP”.

 
„Ale pośrednio Erdoğana i Talaata łączy wiele podobieństw, w których demokratyczny początek ostatecznie prowadzi do bardzo autorytarnego końca” – mówi. 


Kieser twierdzi, że podobnie jak Talaat, również i Erdoğan jest „daleki od prawdziwego demokraty” i wykazuje „bardzo niejasne pojęcie o tym, co naprawdę oznacza konstytucjonalizm”.

 
Co więcej, podobnie jak lider CUP, Erdoğan koncentruje wszystkie swoje wysiłki wyłącznie „na tym, by zdobyć i utrzymać władzę”.

 

 

Prezydent Turcji Tayyip Erdogan dokonuje przeglądu gwardii honorowej po przybyciu do tureckiego parlamentu w Ankarze, 7 lipca 2018 r. (AFP Photo/Adem Altan)

 

 

Fale wstydu


Niedawna decyzja Izraela o dalszym milczeniu na temat ludobójstwa, które miało miejsce 103 lata temu, spotkała się z ostrą krytyką ze strony historyków, naukowców, pisarzy i obrońców praw człowieka — wielu z nich działa w samym Izraelu.

Prof. Yehuda Bauer, czołowy izraelski historyk i doradca naukowy muzeum Holokaustu Yad Vashem w Jerozolimie, powiedział w czerwcowym wywiadzie radiowym, że nieuznanie przez parlament Izraela ludobójstwa Ormian jest „zdradą”.

Benjamin Abtan, przewodniczący Europejskiego Oddolnego Ruchu Antyrasistowskiego (EGAM) i koordynator Sieci Parlamentarzystów Europy Elie Wiesel, w artykule opublikowanym w czerwcu w Haaretz stwierdził, że Izrael ponosi „szczególną odpowiedzialność za uznanie ludobójstwa Ormian [w celu] zapewnienia [zapobiegnięcia masowym okrucieństwom] w przyszłości”.


Według Kiesera uznanie ludobójstwa Ormian ma dziś dla Izraelczyków znaczenie wykraczające poza zwykłą dyskusję na temat stosunków Izrael-Turcja. Mówi, że w przeszłości Żydzi odgrywali kluczową rolę w promowaniu propagandy strony osmańskiej, podczas gdy Ormianie byli nadal mordowani.


Historyk twierdzi, że w okresie ludobójstwa Talaat cieszył się „szczególnie dobrą opinią na łamach prasy żydowskiej” w Stambule i za granicą — zwłaszcza w Niemczech, gdzie gazety takie jak Deutsche Levante-Zeitung chwaliły Talaata, jako „wybitnego przywódcę” i „zbawcę imperialnej Turcji”.


Mimo że ta gloryfikacja miała posmak zwykłej propagandy i kłamstwa, Kieser twierdzi, że wielu Niemców uwierzyło w słowa ówczesnej prasy żydowskiej i dało się uwieść jej destrukcyjnej logice.





Artykuł popierający Talaata Paszy w syjonistycznym biuletynie „Deutsche Levante-Zeitung”. (Dzięki uprzejmości Uniwersytetu Princeton Press)



Wyrażając swoją przychylność? 

 

Historyk przypomina, jak wielu Żydów lojalnych wobec Osmanów w dużej mierze odwracało wzrok, gdy chodziło o cierpienie Ormian. Dotyczyło to takich postaci jak Alfred Nossig , który pomógł założyć zarówno General Jewish Colonization Organization (AJK), jak i Zionist Organization (ZO).

 
Obie organizacje powstały w celu lobbowania interesów Żydów na Bliskim Wschodzie i gdzie indziej, a ich celem było promowanie bliskich kontaktów między Żydami i Imperium Osmańskim. 


Kieser podkreśla jednak, że potrzebny jest pewien kontekst historyczny. Był to kluczowy punkt zwrotny w historii Żydów — zanim w 1917 r. ogłoszono Deklarację Balfoura. Żydzi szukali wtedy oddania im dyplomatycznych przysług — od niezliczonej liczby krajów — gdziekolwiek mogli je tylko znaleźć, w nadziei na zabezpieczenie w ten sposób ostatecznego celu syjonizmu, to jest: utworzenia państwa żydowskiego w Palestynie.


W rezultacie wiele żydowskich gazet, celowo próbowało promować relacje między Talaatem a żydowskimi politykami i dyplomatami w umierającym Imperium Osmańskim. Nawet rażąco wyolbrzymiając te relacje w celach wyłącznie propagandowych, mówi Kieser.

 
Na przykład niemiecka gazeta żydowska Die Welt — organ prasowy Organizacji Syjonistycznej — napisała w 1913 roku o „przyjaznych stosunkach Talaata z wieloma osobistościami żydowskimi”

 

 

Mehmed Talaat Pasza, przed 1921 rokiem. (domena publiczna)

 

 

Jednak nawet pomimo całej pozytywnej opinii o nim, ukazującej się na łamach prasy żydowskiej, jaką Talaat otrzymywał w tym okresie, jego stosunek do syjonizmu był złożony. Z jednej strony Talaat nie chciał być kojarzony z Żydami i syjonizmem. Z drugiej strony istniały potencjalne korzyści w publicznym zabieganiu o żydowskie interesy polityczne.

 
W 1913 roku w artykule opublikowanym w stambulskiej gazecie L'Aurore, żydowskiej gazecie finansowanej przez syjonistów, chwalono korzyści płynące ze stosunków żydowsko-tureckich, a nawet zasugerowano, że sojusz panjudaizmu i panislamizmu w Turcji mógłby być realną opcją polityczną — czymś, czemu, jak twierdzi Kieser, Talaat dał się w końcu uwieść. 

 
Historyk podkreśla jednak, że Talaat w żaden sposób nie sympatyzował z syjonizmem, wbrew twierdzeniom zarówno ówczesnych obserwatorów, jak i wielu późniejszych historyków. 


„Wiemy z tego, co powiedział i napisał, że w żaden sposób nie sympatyzował z syjonizmem. Z negocjacji jasno wynika również, że potrzebował Żydów tylko w pewnym stopniu, aby przetrwać na arenie międzynarodowej. I odniósł w tym sukces” – mówi.

 

 „Kwestia żydowska” dotyczyła Żydów, zabiegających o względy polityczne ze strony Osmanów, którzy nadal posiadali znaczną władzę na Bliskim Wschodzie. Historyk wyjaśnia jednak, że dynamika władzy działała także i w drugą stronę. 


„Kontakty Talaata z Żydami w tym czasie dawały mu znaczną pozycję na arenie międzynarodowej, którą skutecznie wykorzystywał do odwracania uwagi od Armenii” – mówi Kieser.


„Wiosną 1915 roku — która była miesiącem miodowym dla syjonistów w Stambule — Talaat upewnił się, że nie ma żadnych konfliktów na arenie międzynarodowej, ponieważ mając wolne ręce chciał uderzyć w Ormian” — mówi Kieser. „Żydzi obawiali się, że spotka ich ten sam los co Ormian, więc w żaden sposób nie przyjęli z zadowoleniem żadnej proormiańskiej lub proofiarnej działalności [reportaży], ponieważ bali się sami o siebie”.



Młodzi, nowicjusze syjonistyczni zajmują stanowisko. 

 

 

Sara Aaronsohn, jedna z założycielek siatki szpiegowskiej NILI przed brytyjskim Mandatem Palestyny. (domena publiczna)

 


Istniały jednak pewne wyjątki — szczególnie grupa młodych syjonistów o nazwie Netzah Yisrael Lo Yeshaker (NILI), czyli ,,Wieczny Izrael Nie Będzie Kłamał’’, będąca wówczas pro-brytyjską grupą szpiegowską w Palestynie.


NILI czuło silne poczucie solidarności z ofiarami ormiańskimi, pisząc nawet raporty, które wysyłało do społeczności międzynarodowej, mając nadzieję, że pomoże to jej dostrzec okrucieństwa, które spotkały Ormian ze strony Turków.


„Grupa NILI — w skład której wchodzili tacy ludzie jak Aaaron Aronson i inni — którzy byli naocznymi świadkami ludobójstwa Ormian i nawet pisali o tym długie raporty” — mówi Kieser. „Zobaczyli, że ta całkowita stygmatyzacja i w końcu eksterminacja to proces, który może się zdarzyć również Żydom”.


„Okazali więc głębokie współczucie nie tylko pod względem emocjonalnym, ale także biblijnym i proroczym” – dodaje. „Ale stanowili jedynie niewielką mniejszość”. 


„Niestety, milczenie trwało wiele dziesięcioleci po wojnie. Więc byli Żydzi w Izraelu i Żydzi w Turcji, którzy nadal pomagali Turcji zaprzeczać ludobójstwu Ormian” – mówi Kieser. 


Kieser w swojej książce porównuje ludobójstwo Ormian do Holokaustu i znajduje pewne podobieństwa. 

 

 

Talaat Pasza: Ojciec współczesnej Turcji, architekt ludobójstwa” Hansa-Lukasa Kiesera. (Dzięki uprzejmości Princeton University Press)

 


„Imperialny kataklizm i szczególny splot okoliczności w pierwszych miesiącach I wojny światowej sprawiły, że Ormianie stali się oczywistym celem” – pisze. 


Dalej stwierdza: „Aktorzy z góry i z dołu, ekstremistyczne idee, głęboko zakorzenione uprzedzenia i materialne bodźce, jednomyślnie współdziałali w brutalnej zagładzie Ormian. 


Jak zauważa, nieco ponad dwie dekady później europejscy Żydzi mieli doświadczyć „analogicznej sytuacji”.


„Kto w końcu mówi dziś o zagładzie Ormian?” – pytał Hitler swoich generałów w swoim niesławnym przemówieniu w Obersalzbergu 22 sierpnia 1939 roku – zaledwie kilka dni przed inwazją Niemiec na Polskę.


Talaat „z całą pewnością nie był Hitlerem” – mówi historyk, przyznając, że niechętnie dokonuje bezpośrednich porównań między oboma skrajnie prawicowymi demagogami.


Jednakże, jak twierdzi Kieser, obaj przywódcy mają ze sobą wiele wspólnego — reprezentowali społeczeństwa, państwa i partie polityczne, które poparły radykalną przemoc i wojnę domową, aby przezwyciężyć w ten sposób to, co uważali za kryzys i porażkę.


„Talaat był mózgiem reżimu jednopartyjnego” – podsumowuje Kieser. „To były rządy jednopartyjne, które bardzo mocno stygmatyzowały jedną konkretną grupę”.



Autor artykułu: JP  O' MALLEY - 7 Wrzesień 2018 r.

 

Źródło - The Times Of Israel

 

https://www.timesofisrael.com/before-the-holocaust-ottoman-jews-supported-the-armenian-genocides-architect/

 

 

Wyszukał, przetłumaczył i opracował - Jacek Boi - 3 Marzec 2025 r.

 

 

Dorzuć się do mojej pracy. W chwili obecnej jest to dla mnie bardzo ważne

 

Wesprzyj moją działalność publicystyczną, jeśli doceniasz to co robię.

 

PKO BP SA Numer konta: 

 

44 1020 1752 0000 0402 0095 7431

 

Mój kanał na Telegramie 


https://t.me/jacekboki

 

Mój profil na Facebook


https://www.facebook.com/profile.php?id=100091420216562

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.