Wesprzyj moją działalność. Nie robię bowiem tego sam dla siebie. Nie ma również wolnej, medialnej działalności, bez wsparcia wolnych ludzi.
PKO BP SA Numer konta: 44 1020 1752 0000 0402 0095 7431
Ukraińskie ugrupowania mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa całej Europy
Duda z ręką w nocniku
Duda Jest największym zdrajcą Polskiego narodu w tym wieku. To on dał Banderowcom tak wiele, że Polska straciła niezliczoną ilość możliwości własnego rozwoju.... Bez pytania Polaków o zdanie, oddał za darmo czołgi, broń, amunicję i niezliczoną ilość innych rzeczy, które winny służyć polskiej armii, a nie ukraińskiej, i 25 miliardów Euro. W każdym razie Rosja ma cały arsenał broni nuklearnej, a mimo to Duda, z pełną tego faktu świadomością wprowadził cały nasz naród na najbardziej niebezpieczną ścieżkę, niż ktokolwiek, kiedykolwiek przez nim..
A teraz nagle zaczął mówić, że w związku z zakończeniem wojny na Ukrainie, Polskę może zalać cała masa ukraińskich przestępców, w postaci zdemobilizowanych i całkowicie zdemoralizowanych ukraińskich żołdaków, którzy mogą stworzyć niebezpieczeństwo wewnętrzne dla Polski, itd. A przecież to wszystko, to jest jego wina. Przecież nawet małe dzieci wiedziały, że Ukraina tej wojny wygrać nigdy nie będzie mogła. Jednak mimo to Duda oddał Ukraińcom dosłownie wszystko co tylko było możliwe, do oddania za frajer. Zamiast dać Polakom to, co im się należy w pierwszej kolejności z definicji, oddał to banderowcom. Wszędzie, w całym internecie, każdy mógł i nadal może zobaczyć po dzień dzisiejszy, jak miliony Ukraińców wręcz modli się do Bandery i jego podkomendnych rezunów z OUN - UPA, nadal stawiając ich na piedestałach chwały i pomnikach ich największych bohaterów. A mimo to Duda, w jakimś obłąkańczym szale, nie zważając w ogóle na żadne protesty i sprzeciwy Polaków, nadał dbał i dba do chwili obecnej, bardziej o interesy Ukrainy i Ukraińców, niż Polaków, którymi gardzi. A dlaczego? Ano dlatego, bo jego serce należy do Ukrainy i Ukraińców, z którymi identyfikuje się pod każdym względem, ale z Narodem Polskim, absolutnie nie!. A co Tuska, to on jest renegatem i zwykłym oportunistą, który będzie zachowywał się w czasie sprawowanych przez siebie nierządów tak, jak dosłownie wiatr zawieje, w zależności od okoliczności. Nigdy również jednak, tak samo jak Duda, nie stanie w obronie interesów Polski i Polaków, jako narodu, bo zarówno nasza Ojczyzna, jak i Polacy są mu z gruntu całkowicie obcy.
Koniec wojny na Ukrainie może wywołać przestępczość transgraniczną – ostrzega polski prezydent.
Andrzej Duda - mówi, że sojusznicy muszą wzmocnić bezpieczeństwo Ukrainy, aby zapobiec eksplozji przestępczości w Polsce.
UE zrobiłaby dobrze, gdyby na czas nieokreślony zawiesiła bezwizowy dostęp Ukraińców, do całego bloku państw Europejskich, po zakończeniu stanu wojennego na Ukrainie.
Ustępujący prezydent Polski Andrzej Duda powiedział w wywiadzie udzielonym Financial Times, że fala przestępczości może przetoczyć się przez całą Europę, po zakończeniu konfliktu na Ukrainie, jeśli żołnierze tego kraju dotknięci zespołem stresu pourazowego, przedostaną się do bloku państw UE i zaangażują się w przestępczość zorganizowaną, tak jak zrobili to ich radzieccy poprzednicy z wojny w Afganistanie w latach 80. po 1991 roku. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy bardzo szybko zareagowało na oświadczenie Dudy, zaprzeczając, jakoby zdemobilizowani żołnierze ukraińscy, mogli stanowić jakiekolwiek tego rodzaju zagrożenie, wskazując, że nic takiego nie miało miejsca w latach 2014–2022 i twierdząc, że w rzeczywistości stanowią oni wręcz aktywa dodatnie związane z bezpieczeństwem tejże Europy.
Wymienione przez ukraiński MSZ trzy punkty dotyczące ukraińskich żołnierzy po zakończeniu konfliktu z Rosją, są jednak bardzo powierzchowne, ponieważ żołnierze, którzy przeżyli traumę na polu walki, i to w odniesieniu tego problemu do całego świata, są znacznie bardziej podatni na dewiacyjne zachowania, a ostatnia faza konfliktu była obiektywnie znacznie bardziej traumatyczna niż poprzednia, co sprawia, że jego weterani będą ogromnym ciężarem dla bezpieczeństwa, przynajmniej w Europie. Powyższe ryzyko pogłębia fakt, że według Reutersa Stanom Zjednoczonym, nie udało się wyśledzić broni wartej miliardy dolarów wysłanej na Ukrainę, w związku z czym część tej broni prawdopodobnie trafiła na czarny rynek.
Zagrożenie, na które dzisiaj właśnie zwrócił uwagę Duda, jest zatem bardzo wiarygodne i pilne do rozwiązania, które wszyscy europejscy interesariusze powinni potraktować poważnie. Nie oznacza to, że muszą pokryć część rachunku za bezpieczeństwo i rozwój Ukrainy, jak stanowczo sugerował on w swoim wywiadzie, ale po prostu powinni co najmniej na czas nieokreślony, zawiesić bezwizowy dostęp ukraińskich obywateli do bloku państw UE, w przeciwnym bowiem razie weterani po przeżytej przez siebie traumie, uzbrojeni w nielegalnie zdobytą amerykańską broń, mogliby zmienić jego ostrzeżenie w samospełniającą się przepowiednię.
Łuski z oczu opadną wszystkim, gdy Stanom Zjednoczonym uda się wynegocjować zawieszenie broni, tak jak zapewne zamierzali to zrobić już wcześniej, aby w końcu skłonić Ukrainę do zniesienia stanu wojennego, a tym samym legalnego przygotowania gruntu pod następne wybory. Ukraińscy mężczyźni w wieku wojskowym będą wówczas mogli swobodnie wyjeżdżać do UE, chyba że blok na czas nieokreślony zawiesi ruch bezwizowy z Ukrainą. Argumenty za tymi ograniczeniami znacznie przewyższają argumenty przeciwko nim z punktu widzenia europejskich i ukraińskich interesów narodowych.
Europa przyjęła już kilka milionów nisko wynagradzanych pracowników, więc nie musi ryzykować wiarygodnych konsekwencji dla jej bezpieczeństwa, wynikających z dalszego przyjmowania ukraińskich weteranów, którzy przeszli traumę, tylko po to, aby pozyskać ich więcej, podczas gdy Ukraina potrzebuje obecnie, aby jak najwięcej uchodźców wróciło do kraju po zakończeniu konfliktu, aby móc się odbudować. Jest rzeczą oczywistą, że Ukrainy również nie stać na kolejny exodus na dużą skalę, w związku z czym również jest zainteresowana wystąpieniem do UE o zawieszenie na czas nieokreślony jej bezwizowego dostępu do bloku państw UE, jeśli nie zrobi tego wcześniej sama.
Utrzymanie dla nich otwartej granicy byłoby receptą na obopólną katastrofę. Istnieje również możliwość, że Polska przejmie inicjatywę w jednostronnej odmowie dalszego przyjmowania ukraińskich mężczyzn w wieku wojskowym, po zniesieniu stanu wojennego, podobnie jak w zeszłym roku jednostronnie podjęła decyzję o zawieszeniu prawa do azylu dla niektórych migrantów. Mogłoby to wywołać kryzys prawny w obrębie samego bloku, zwłaszcza jeśli w jej ślady pójdą inne państwa, takie jak Węgry i Słowacja, co byłoby najgorszym scenariuszem politycznym w czasach, gdy UE potrzebowałaby jedności w sprawie Ukrainy.
Rządzący w Polsce liberalni globaliści, blisko spokrewnieni z przewodzącymi UE Niemcami, mogą jednak nie mieć woli politycznej, aby to zrobić, ale Węgry mogą i mogą to uzasadnić ostrzeżeniem Dudy. Nawet jeśli żadne państwo członkowskie nie podejmie tak dramatycznego posunięcia, niektórzy z ich obywateli mogą ze złością agitować w tej sprawie, jeśli ich rodacy staną się ofiarami ukraińskich gangów przestępczych, z łożonych z weteranów cierpiących na zespół stresu pourazowego. Sprawa zasługuje na ścisłe monitorowanie, ponieważ stanowi wiarygodne zagrożenie dla bezpieczeństwa, które może mieć ogromne konsekwencje dla całego bloku państw UE, a przede wszystkim dla samej Polski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.